In the winter, in the city

Zima w mieście. Takie słowa kojarzą mi się albo  z akcją służb drogowych, albo z dziećmi w czasie ferii. Paradoks, że nigdy zima w mieście nie kojarzyła mi się ze Świętami Bożego Narodzenia. A tu nadchodzą, są coraz bliżej. Ten, na którego czekamy, dla którego mamy nawet wolne dni zaznaczone na czerwono w kalendarzu, nie może zostać za drzwiami.

Nie słyszałam o żadnych Świętach w Polsce, które mają równie rodzinny charakter i w ciągu których tak bardzo można się przejeść. Zapomnieć o sobie i przypomnieć o bólu żołądka po słodkich ciastach, pieczonych mięsach… Wielkanoc w Polsce nigdy nie jest tak obfita, jak Boże Narodzenie.

I te zapachy. Imbir, cynamom, gałka muszkatołowa, goździki, kardamon, ziele angielskie, anyż. Mmmm. Od razu wiadomo, że pachnie świętami!

W mieście nie było już zimy. Tu w górach śnieg wskazuje mi Twe błękitne ślady. Lecz Ty wiesz i ja wiem, że mogę Cię dotknąć tylko wierszem :) Dla spragnionych zimowych klimatów Dom o Zielonych Progach.

The following two tabs change content below.

Zytka Maurion

?! Niech następne pokolenia piszą moją biografię.

Ostatnie wpisy Zytka Maurion (zobacz wszystkie)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>