W życiu ni ma letko!

Słucham SDMu, po raz pierwszy od lat kilku. Kiedyś torturowałam się ich piosenkami. A było to w czasach szalonych, romantycznych i nierozważnych.

Życie jest ciężkie, w życiu ni ma letko.  Szczególnie, jak się szykuje na pogrzeb. Kilka ostatnio było, szkoda, że w zanadrzu kolejny. Jak ja mam to jutro powiedzieć. Na oczach wszystkich ludzi? Nie ja miałam być osobą, która będzie brać udział w tym przedsięwzięciu. Nie wierzyłam, że to się może rozlecieć. Bo jak się zakłada taką organizację, to plany są na najbliższe dziesięć lat.

W rozpaczy swojej na balkon nie wychodź, nie wychodź. Przysięgam wam, że płynie czas i ZABIJA rany. Bo bardzo szkoda byłoby nas!

Liczyłam, że świat pójdzie do przodu beze mnie. A tymczasem ów świat postanowił się rozlecieć i nagle, mimo wszystko, zostałam w samym środku. Z kilkoma osobami, które się nie poddały, albo które nie chciały się poddać. Które wierzą?

Za oknem, po ogrodzie, pociąg jedzie. Drewno wiezie. Na trumny.

The following two tabs change content below.

Zytka Maurion

?! Niech następne pokolenia piszą moją biografię.

3 myśli nt. „W życiu ni ma letko!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>