Do czego komu służy badyl

i jaki z niego można zrobić użytek na luksusowym jachcie, płynącym przez Ocean?

- Czy nie zamierzała pani przypadkiem oddalić się na zawsze? – spytał z demonstracyjnym niepokojem. – Taka doskonała droga aż ciągnie, żeby nią jechać dalej i dalej… A dla nas byłaby to niepowetowana strata!

- Jasne, że strata – odparłam zgryźliwie. – Brak mnie jest dla każdego zawsze okropną stratą i nieszczęściem. Moje towarzystwo jest szalenie atrakcyjne, sama wiem o tym i nie zamierzałam panów pozbawiać największego szczęścia w życiu.

Jakie przygody może mieć kobieta, grająca nielegalnie w ruletkę i obstawiająca w wyścigach konnych? Najdziwniejsze. Szczególnie jak ubiera perukę i obok niej umiera nie z własnej woli i chęci gość, dość znaczący w świecie przestępczym. A w dodatku wygaduje jakieś idiotyczne sformułowania. A potem jego koledzy z branży mówią coś równie mądrego.

Samochód pojawił się bardzo szybko. Mój towarzysz wyciągnął krótkofalówkę, wydał dyspozycje, z których część zrobiła na mnie wrażenie policyjnego szyfru, stosowanego w nadzwyczajnych okolicznościach, w rodzaju: tu miotła, jajko na kwadrat be ce dwadzieścia cztery, odbiór (…)

Jak ma się niewyparzoną gębę i mówi się to, co myśli, a nie to, co wypada, to robią się poważne kłopoty. Nawet zamki nad Loarą niewiele tu pomogą. Dobre zdrowie i zła pamięć, oto czego sobie trzeba życzyć w podobnych okolicznościach.

Czasem jednak zła passa zamienia się w wielkie nieróbstwo. Wiecie, jak się jest kobietą, to nawet dość miłym uczuciem jest bycie zauważoną. Nie jako element dekoracji. A kiedy straciło się w walce o życie ulubione szydełko i w ramach zdjęcia do życiorysu można dopiąć karteczkę „Z twarzy podobna zupełnie do nikogo. Bardziej do trupa w pięć lat po pogrzebie”. Nagłe zainteresowanie płcią przeciwną budzi emocje.

Oprócz tubylców zaczął także latać za mną Szwed, przekonany, że przy okazji kształci się we francuskim języku. Chłopak był jak ta lalka, ale miał jedną wadę. Mianowicie gęba mu się świeciła od rana do wieczora z niepojętych przyczyn, a na głowie zaś wyglądał tak, jakby go krowa jęzorem przylizała. Ten drobny, zdawałoby się szczegół uniemożliwiał mi odwzajemnienie jego uczuć.

Nie mogę napisać więcej, bo znów wzięłam się do czytania. A głośne wybuchy śmiechu są w nocy bardzo niepożądane, jeśli dom ma świetną akustykę. ;)

Warto przeczytać i poznać Ostatnie zdanie nieboszczyka Joanny Chmielewskiej. Jak dla mnie, najlepsza z jej zwariowanych książek. Czytałam ją kiedyś w autobusie i naprawdę, musiałam mocno udawać, że nie ruszają mnie przez trzy i pół godziny dziwne spojrzenia współpasażerów, kiedy nagle wybuchałam śmiechem. Kobieta pisze tak szalone rzeczy, że naprawdę, kreatywności jej nie brakuje.

Nie przypuszczałam, że akrylowy szal i szydełko mogą być równie przydatne, co wiertarka pneumatyczna. Jak ma się do czynienia z wariatami, wszystko jest możliwe.

The following two tabs change content below.

Zytka Maurion

?! Niech następne pokolenia piszą moją biografię.

Ostatnie wpisy Zytka Maurion (zobacz wszystkie)

2 myśli nt. „Do czego komu służy badyl

    • @ due_tre – mnie już dawno rodzina zachęcała do przeczytania „Lesia”. Ale akurat tamta książka zupełnie mi nie podeszła i stwierdziłam, że Chmielewska to nie mój styl. W końcu potrzebowałam lekkiej (w dosłownym tego słowa znaczeniu) książki podróżnej i w księgarni znalazłam kieszonkowe wydanie „Ostatnich słów…”. Parę innych też było niezłych, ale żadna nie przebiła tej.
      A „Wszystko czerwone” przede mną ;>

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>