Wesoło tu – dzień 1

Oj, wesoło. Tyle ludzi, z których każdy ma coś ciekawego do powiedzenia. Szaleństwo. Cały dzień to szaleństwo, najpierw wstałam o porze bliższej mojemu kładzeniu się spać.

Potem wylądowałam w wielkiej sali z gościem o wyglądzie Mefistofelesa i taką bródką i uśmiechem szelmy. NLP nie jest moim ulubionym podejściem psychologicznym. Ale wiem jedno: NIE PODPISYWAĆ WEKSLI! I nie tłumaczyć się nikomu z wieku, kiedy ktoś mówi: „Co pani taka młoda?!”. ;)

Przerwa na kuskus, trochę zdjęć w słońcu i znów wielka sala. Tym razem z gościem, który krzyczał do mikrofonu różne rzeczy o różnych innych gościach, którzy zajmują się motywowaniem. A potem przeszedł do sedna i wiem drugie: w świecie działają dwie siły. Miłość i strach. Nie zajmując się oceną niczego, po prostu iść za głosem. Jeśli robisz rzeczy wielkie z miłości, to jesteś szczęśliwy.

Wielkie uproszczenie, ale wstałam o czwartej rano, a walkę z pakowaniem plecaka skończyłam o drugiej. Długi dzień, krótka noc za mną. Robi się coraz milej.

PS. Dacie radę zjeść łyżkę cynamonu bez popijania? ;)

The following two tabs change content below.

Zytka Maurion

?! Niech następne pokolenia piszą moją biografię.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>