¡I love polenta!

Cały jeden złoty i dziewięćdziesiąt dziewięć groszy za polentę. Uwielbiam, kiedy w sklepie, do którego wchodzę, od razu potykam się o promocję. Lublin po raz kolejny mnie zaskoczył bardzo miło. Z każdą kolejną wizytą buduję w głowie obraz tego miasta. Znamienne, że kojarzę to miasto z wolnością. I bliskością Przyjaciół.

Na dworze sypał grad na przemian ze śniegiem, a ja biegałam między półkami, pytałam obsługę o semolinę, rozmawiałam z panią od promocji krakersów, dalej biegałam, tym razem rozglądając się za wszystkim, co smakuje mi bardziej, niż coś innego. Pierożki tortellini same wpadły mi do koszyka. Poproszę całą ciężarówkę takich malutkich, pysznych drobiazgów.

Największe wrażenie zrobiła jednak na mnie polenta. Wcześniej kupowałam tylko polentę instant z tej firmy, ale skoro dawali niemal za darmo gotową, to ja nie będę wybrzydzać. A nawet będę zachwycona!

Spodziewałam się, że będzie bardziej kluchowata. Ku mojemu zdziwieniu, była bardzo zwarta, szczelnie zapakowana w plastikowe pudełeczko i zalana niewielką ilością naturalnego konserwantu, że tak to ujmę. Spójrzcie tylko, właśnie o takiej miłości mówiłam. Musi się udać!

Polenta na przystawkę

Czas przygotowania: 20 minut | Czas jedzenia: mmmm, krótki | Łatwe! | Ilość porcji: 3-4 | 12 kawałków

Składniki:

  • gotowa polenta (500 g)  lub przygotowana wcześniej i wystudzona w formie bloku polenta;
  • ser z niebieską pleśnią, np. delikatny Danish Blue, lub wyrazisty król serów – Roquefort;
  • sól morska
  • pieprz cytrynowy
  • pieprz kolorowy
  • 4 plasterki szynki lub salami, podsmażone
  • 4 plasterki sera żółtego
  • 1 pomidor w plasterkach
  • 1/4 papryki, pokrojonej w kostkę
  • suszone zioła: bazylia, lubczyk, oregano, pomidory*
  • prażone pestki dyni i słonecznika
  • oliwa z oliwek do smażenia

 

Do podania:

  • sos pomidorowy (100 ml passaty pomidorowej, sól, pieprz, oregano)
  • sos czosnkowy (50 ml jogurtu naturalnego, 50 ml majonezu, duży ząbek czosnku, przeciśnięty przez praskę, pieprz)
  • sos kanapkowy (50 ml śmietany, 50 ml majonezu, 50 ml ketchupu, kilka kropel tabasco, posiekany szczypiorek)

 

  1. Polentę pokroić na 12 grubych plastrów i opiec na chrupiąco z każdej strony na patelni lub patelni grillowej.
  2. Wierzch każdego kawałka posypać solą, pieprzem cytrynowym lub zmielonym pieprzem kolorowym.
  3. Nałożyć wybrane dodatki, smażyć dalej na niewielkim ogniu do roztopienia sera lub ogrzania składników. Podawać z sosami od razu lub wstawić do nagrzanego piekarnika i trzymać tam do podania, ale nie dłużej, niż kilkanaście minut.

 

* W sezonie doskonale pasują świeże zioła.

I love polenta. Z wzajemnością.

The following two tabs change content below.

Zytka Maurion

?! Niech następne pokolenia piszą moją biografię.

Jedna myśl nt. „¡I love polenta!

  1. Pingback: Takie jest życie! | Oderwane i przyklejone

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>