Omlet hinduski

Stół jest jedynym miejscem, przy którym nie nudzimy się podczas pierwszej godziny.

Jean Anthelme Brillat-Savarin

O przyjemnościach łakomczuchów napisano już niemal wszystko. Są jednak kwestie, do których wciąż na nowo powracamy, marząc w zaciszu kuchennego stołu. Niezmiennie zasadą rządzącą w kuchni jest prostota. Rozumiana bardzo szeroko, jako stworzenie kulinarnego dzieła doskonałego, bez niepotrzebnych udziwnień, za to z dozą radości i dobrych przypraw.

Jakie to szczęście, że nie wszystkie przepisy składają się wyłącznie ze składników ściśle mierzonych i ważonych! Zdarza się, że szczypta tego i hojny chlust owego doprowadzają potrawę na wyżyny perfekcji. Jednak częściej zdarza się, że takie odmierzanie oznacza nieuchronną katastrofę, łzy gospodarza i burczenie w brzuchach gości.

Dzisiejszy przepis to połączenie kilku wspaniałych smaków. Każdy element jest wyważony, zbilansowany przez inne. I tak powinno być – bez ekstrawaganckiej przesady w ilości składników, zaskakująco dobrze w smaku. Nie będziecie się nudzić. :)

Na deser proponuję sałatkę ze świeżym ananasem, a na kolację – kolejną wersję polenty.

Omlet hinduski

Ilość porcji: 2 | Czas przygotowania: 5 minut | Smażenie: 5-10 minut | Trudność: łatwe | Przepis wg magazynu Kuchnia

Składniki:

  • 4 jajka
  • 100 ml mleka kokosowego (ja użyłam pół na pół „wody” i gęstej śmietanki kokosowej)
  • 2 łyżki oliwy
  • 1 duża czerwona cebula, posiekana w piórka
  • 1 łyżeczka przyprawy curry lub ostrej mieszanki przypraw (garam masala, tikka masala) lub własnej mieszanki ostrych przypraw
  • sól i pieprz do smaku
  • 1 marchewka, starta na grubej tarce
  • 100 – 150 g pomidorków koktajlowych, przepołowionych

Akcesoria: duża patelnia lub dwie mniejsze, płaska łopatka do podważania omleta, miska i rózga kuchenna

Przygotowanie:

  1. Na rozgrzanej patelni (jeśli robimy dwa mniejsze, rozdzielić cebulkę na połowy). Rozsmarować na niej oliwę i na niewielkim ogniu zeszklić cebulę, wymieszaną z przyprawą.
  2. W misce rozmieszać dokładnie rózgą jajka i mleko kokosowe. Przyprawić solą i pieprzem (sól obowiązkowo, pieprz w zależności od ostrości mieszanki, którą posypaliśmy cebulę).
  3. Zwiększyć ogień pod patelnią. Wylać masę równomiernie na patelnię/-nie i delikatnie podważać od boków do środka, żeby masa ścinała się równomiernie. Zmniejszyć ogień pod patelnią i przykryć patelnię pokrywką na kilka minut. Omletu nie odwracać, jedynie sprawdzać od czasu do czasu, czy jest ścięty.
  4. Na połowę omleta wyłożyć startą marchewkę, złożyć na pół i zsunąć na podgrzany talerz. Ozdobić pomidorkami i podawać od razu.

Smacznego! :)

The following two tabs change content below.

Zytka Maurion

?! Niech następne pokolenia piszą moją biografię.

Jedna myśl nt. „Omlet hinduski

  1. Pingback: Na dobry wieczór (polenta ver.3) | Oderwane i przyklejone

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>