Wyznanie Thomasa Kellera i moje ciastka z szynką

Skoro już Keller wyznał, co mu na duszy leżało, teraz pora na mnie.

Od poniedziałku mieliśmy trzy razy gości. Pierwszy był przelotem, drudzy dotarli samochodem i trzeci goście też przyjechali na czterech kółkach. Jakie to wspaniałe uczucie, spotkać w końcu ludzi, o których słyszałam wiele razy. Poznać jakiegoś człowieka nie na zdjęciu, nie z opowieści, ale takiego żywego z krwi i kości. Podać rękę na przywitanie, móc się uśmiechnąć do drugiej osoby. I poczuć, że świat pięknieje, jeśli wokół dobre wieści.

To wszystko, o czym mówi Thomas Keller można odnieść do codzienności. Jeśli podchodzę z szacunkiem do jedzenia, które przygotowuję na przyjście Gości, to znaczy, że szanuję ludzi. To kim są dla Kogoś Bliskiego. Spędziłam sporo czasu w kuchni. Z szacunku do innych i do siebie. A wieczorami odmawiałam taką modlitwę:

Panie Boże, dziękuję Ci za zmywarkę i za tych, którzy ją wymyślili. I za tego, który ją kupił. I za mnie samą, że z niej korzystam. Amen.

Bo kuchnia w trakcie przygotowań wygląda jak pobojowisko i nie ma na to rady. Należy tylko wyrzucić na ten czas wszystkich, co mogliby się plątać pod nogami/zjadać nadzienie do tarty/wyżerać gorące ciastka i tak dalej. Bo tak naprawdę, to kot lubi mieć w kuchni konkurencję do zjadania tartego sera, podjadania korniszonków i mozzarelli, próbowania szynki suszonej, czy ciasta na muffinki?

Hmm. To zdjęcie i tak nie oddaje rozmachu, z jakim bałagan robi się sam. Bo porządek – wiadomo – trzeba zrobić. W takich chwilach zastanawiam się, gdzie widziałam magnes na lodówkę z napisem: Brudna kuchnia to szczęśliwa kuchnia, moja jest w siódmym niebie!.

Mam już sporo przepisów, jakimi chciałabym się z Wami podzielić.

Ale jak zwykle brakuje czasu. Będzie bardzo krótko, acz treściwie. Danie to zrobiło furorę i pobiło wszystkie inne. A wymaga kilku minut przygotowań. Tak mniej więcej ze trzech minut. Gdyby nie fakt, że mam mnóstwo przepisów do wypróbowania, podawałabym je wszystkim gościom po kolei. I każdy z nich wyszedłby szczęśliwy,  że je jadł!

Ciasto francuskie z szynką

Składniki:

  • opakowanie świeżego ciasta francuskiego (schłodzonego!)
  • 150 g szynki suszonej (szwarcwaldzka jest świetna, bo mocno wędzona, ale to kwestia gustu)
  • 100 g twardego sera (Manchego, Dziugasa, Parmezanu)
  • świeżo zmielony pieprz kolorowy
  • zioła do smaku: tymianek, oregano, bazylia (świeże lub suszone)
  • 1 jajko do posmarowania

 

Przygotowanie:

  1. Nagrzać piekarnik do 200 stopni C. Dużą blachę z piekarnika wyłożyć papierem do pieczenia.
  2. Ser zetrzeć na tarce, szynkę i ciasto otworzyć. Jajko rozbić widelcem z odrobiną wody lub mleka.
  3. Na rozwinięte ciasto wykładać plasterki szynki, jeden obok drugiego. Posypać serem, pieprzem i ziołami. Zwinąć w roladę po dłuższym boku (wyjdzie więcej). Kroić na plasterki grubości 1-1,5 centymetra. Kłaść na blaszkę i lekko spłaszać nożem lub dłonią.
  4. Wszystkie ciastka posmarować rozmieszanym jajkiem. Można ponownie posypać serem.
  5. Piec ok. 10-15 minut na złoty kolor.

Najlepsze na ciepło. Gwarantowane, że pójdą wszystkie. :)

Takie ciastka pasują do wszystkiego. Do zupy-krem, do sałatki, do szaszłyczków, jako dodatek do sosów (ostre dipy pomidorowe, salsy i guacamole…) lub zwyczajnie jako przekąska.

Smacznego!

 

PS. A teraz znów mieliśmy pakowanie. Tym razem ciągnie nad do wody. Zalew Wiślany czeka!  Ahoj!

The following two tabs change content below.

Zytka Maurion

?! Niech następne pokolenia piszą moją biografię.

Ostatnie wpisy Zytka Maurion (zobacz wszystkie)

8 myśli nt. „Wyznanie Thomasa Kellera i moje ciastka z szynką

  1. Zytka! Ty pędzisz ja pędzę (nie…bimbru póki co jeszcze nie ale nalewki miętowe i owszem ;) Zaglądam..czytam…wypróbowuję…pyyyycha! Fajnie, że jesteś – taka Pozytywna! Znajoma- Nieznajoma! :) Ściskam mocno :)

    • Dello, znów jestem na chwilę i znów mnie nie będzie, ale wielkie, wielkie dzięki za Twoją obecność! :)

    • Droga Dello! Jestem i znów mnie nie będzie – dziękuję z obecność! Pozdrawiam serdecznie z Górnego Śląska! (choć gdybym pisała to rano, byłoby z Warmii lub z samej granicy z Rosją, w południe z Mazur, po południu z Mazowsza i tak dalej). :)

  2. Mam pytanie odnośnie zdjęcia z porzeczką i cytatu, czy mogłabym umieścić zdjęcie na swoim blogu? Nie chciałabym bez wiedzy właściciela podkradać zdjęcia :)

    • Witaj. Z chęcią zobaczę, jak wygląda Twój blog – proszę o adres. :)

      Pozdrawiam, Zytka Maurion.

    • Marto, witaj.

      Dziękuję bardzo za adres. Pyszny ten Twój blog, dostajesz moje blogo-sławieństwo na wykorzystanie zdjęcia. ;) Proszę tylko o zaznaczenie gdzieś, skąd pochodzi zdjęcie i kto jest autorem – może być po prostu: (C) Zytka Maurion.

      Pozdrawiam!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>