Znajdź i uratuj!

Skończyłam czytać książkę o Susannah i jej suczce Puzzle. Obie pracują dla jednej z ratowniczych organzacji non-profit w Stanach, w Teksasie. Książka jest tak genialna, tak mądrze i pięknie napisana! Dawno nie spotkałam książki, dla której spędziłam noc na czytaniu.

Oczywiście niezwykłą zaletą tej książki był dla mnie jej charakter. Historia autorki, która żyje, czyli jest normalnym, namacalnym człowiekiem przemawia do mnie bardziej, niż mędrca szkiełko i oko. To znaczy, niźli wszystkie opracowania teoretyków.

Pies i człowiek. Miłość i partnerstwo.

Pisałam magisterkę na temat polskiego górskiego odpowiednika SAR (w Polsce SAR jest kojarzony z jednostkami lotniczymi czy morskimi, rzadziej z GOPR-em). Korzystałam z amerykańskich książek, doświadczeń i szkoleń dla dzieci, kiedy sama działałam w grupie ratowniczej. Teraz jest to dla mnie bardzo odległy czas, zupełnie jak z zaświatów. Ale książka mocno na mnie zadziałała. Przypomniałam sobie niegdysiejsze marzenia i plany, wszystkie przygotowywania, czerwono-czarne spodnie, oczorypne mundury i czas uczenia się. Byłam w tym dobra. Serio.

A potem wszystko pieprznęło o ziemię, niczym grzybek atomowy.

[ZYTKA! Miało być o książce!]

A tak. O książce. Kiedy czytałam opisy kolejnych sytuacji, gdzie psy znacznie ułatwiają pracę ludziom, troszczą się o nich i wymagają nieraz tysiąc procent uwagi, zaczęłam myśleć o swoim psie. Jakiego chcę mieć? Czy dużego, czy mniejszego? Obżarciucha czy chudzinę? Zwykłego czy rasowego? Takiego, co szybko nauczy się załatwiać na zewnątrz czy takiego, który nie zagryzie wszystkich butów?

W ratownictwie pracuje wiele psów. Ich opiekunowie cenią je za specyficzny styl pracy, przywiązanie, rozwagę. Jeden biega za psem na smyczy, a drugi porozumiewa się z nim na odległość. Labradory, goldeny, owczarki niemieckie i nawet husky. Są też i inne. Testy na psa tropiącego zaginionych są bardzo obciążające. Ale generalnie jest to dla psów świetna zabawa, jak wynika z książki. Potwierdzić trop lub zaprzeczyć obecności danego człowieka w obranym sektorze. Zadanie wykonane. Teraz pora na pochwały i smakołyki. Hau!

Książkę można kupić w księgarniach Matras. Ja swoją kupiłam w promocji za złotówkę przy okazji kupowania innej książki. Teraz wciąż jest w doskonałej cenie. Można ją oczywiście zamówić w empiku, ale po co płacić ponad trzy dychy, skoro gdzie indziej jest za niecałą dychę? :) Zajrzyjcie po nią tutaj.

Serdecznie polecam nie tylko ludziom związanym z ratownictwem czy szkolącym psy. Jak dla mnie, to doskonała propozycja na prezent dla osoby lubiącej dobrą literaturę faktu. Docenią ją również miłośnicy dzienników i wspomnień oraz każdy człowiek kochający zwierzęta.

PS. O pewnej szalonej suczce, która uwielbia zajmować moje miejsce na łóżku z miną: „jeśli chcesz wiedzieć, dlaczego, sama się połóż na moim materacu”, pisałam już wcześniej. Kilka zdjęć z okresu szczenięcego, jak również historyjki o tym – tutaj.

Zdjęcie pochodzi ze strony księgarni Matras.

The following two tabs change content below.

Zytka Maurion

?! Niech następne pokolenia piszą moją biografię.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>