Lista, lista, a w tle cholerne fugi

Taaaaaak. Wreszcie mogę sobie SIEDZIEĆ. Cały dzień kręcił się wokół fug. Mam ich dość. Najpierw szorowałam paznokciami i ściereczką, żeby po raz milionowy wydobyć z nich pył i kurz. Jedno i drugie jest uparte i nic się nie da z tym zrobić, można sobie czyścić godzinami. Także to już było moje ostatnie podejście. Ile razy można dać się wrobić w czyszczenie łazienki, skoro ona nie chce być czysta?

Cause the smell of her perfume echoes in my head still
Cause I see my people trying to drown the sun
In weekends of whiskey sours
Cause how many times can you wake up in this comic book and plant flowers


Wreszcie siedzę. Po całym dniu na nogach, po normalnej, ciężkiej fizycznie dniówce na nogach (górnikiem nie jestem i nie zamierzam się porównywać, ale mnie wykończyło), po dwunastu godzinach od zaczęcia pracy i obecnie po czternastu godzinach od wstania chcę już iść spać. Impregnacja fug. Brzmi nieźle. Naprawdę to babranie się z buteleczką impregnatu i najmniejszym dziecięcym pędzelkiem. Cały dzień, dzień za dniem.

Tej pracy nie zlecisz fachowcom od kładzenia kafelków. Zaufanie zaufaniem, ale sprawiedliwość musi być po naszej stronie. Oni tego nie zrobią porządnie.

A Ty lecisz każdą fugę po kolei. Miejsce po miejscu. Oczy wychodzą na wierzch ze zmęczenia. Skręcanie długopisów jest już bardziej kreatywne. Chcę iść spać.

Iść.

Łatwo się mówi.

♥ moje łóżko, czyli materac rzucony na wykładzinę typu „zielona trawka” w kuchni. Czyli zaraz obok.

 

Słuchacie listy? Ja sobie już nie wyobrażam piątku bez LP3. Kilka piosenek mnie powala na kolana:

1. Sixto Rodriguez – Cause – piosenka już była. Ach. Och. Co za piosenka. Lubię! Lubię! Lubię!

2. Sting – Practical Arrangement

3. Marek Jackowski i Ania Jopek – w sumie lubię na równi ze Stingiem, bo uwielbiam głosy obojga.

4. Stereophonics – Graffiti On The Train. Jak tego można nie lubić? To jest tyle czasu na Liście i tyle czasu mnie zasmuca. Jest tak pięknie dołująca, tak niezwykle porywająca, że nie umiem się obronić przed nią. Nie chcę. Najchętniej leżałabym w trawie, patrzyła w gwiazdy i słuchała Graffiti on the train bardzo głośno.

5. Pablopavo i Ludziki – Dancingowa Piosenka Miłosna- Romantyczna i rozważna. :) Uważam ją za obecnie najlepszą polską piosenkę o takiej tematyce. I za wspaniały utwór, przy którym można się przytulić, zamiast siedzieć bez słowa każdy przed swoim komputerem, grzebiąc w sieci. Raz się udało. Nie wiem, czy raz na tyle razy to sukces?

Jakoś tak coraz smutniej się robi z każdą piosenką. A może to zmęczenie, powodujące, że nie mam siły wstać i ledwo widzę coś na oczęta. Budowa domu – to brzmi dumie. A teraz weź i skończ ten dom! Codziennie lista rzeczy do zrobienia się rozrasta, jak jakiś tasiemiec. A jak myślę, że jutro mamy gości, malowanie, impregnowanie fug i inne rzeczy…

Aha!

Bardzo lubię słuchać tego, co zaraz będzie. Jakoś tak podświadomie kojarzę z tym wyłącznie reklamę Snikceresa, jak stary Indianin kładzie się, żeby umrzeć. A potem wstaje. Bo pożałował, a tu jeszcze tyle życia! :)

Weź mnie nad rzekę
Najwyższy czas
Mogłem żyć głośniej
Mogłem więcej podróżować i krócej spać
Weź mnie nad rzekę, synu
Połóż mnie na wznak
Niech płatki kwiatów i liście drzew lecą mi na twarz
Weź mnie nad rzekę, synu
Powiedz sąsiadom, że będę zwiedzał
Nowe miasta, nowe kraje
Całkiem nowy świat
(…)

Weź mnie tam gdzie czekają mnie
Pośród traw i starych drzew
Weź mnie tam gdzie zabiorą mnie
Weź mnie nad rzekę

The following two tabs change content below.

Zytka Maurion

?! Niech następne pokolenia piszą moją biografię.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>