Tarta cytrynowa z bezą włoską – dla Sroczki

Zrobiłam dziś ze czterdzieści kilometrów na rowerze. Gdyby moja łąkotka mówiła, na pewno nie byłyby to słowa kulturalne. Ledwo żyję, ale zrobiłam tartę cytrynową. Wczoraj Sroczka rozmawiała ze mną o tartach i tak mnie zachęciła, że zrobiłam ciasto. Nasmarowałam trochę za bardzo formę z wyjmowanym dnem i zamiast złocistego spodu, wyjęłam jeszcze surowy, za to w kłębach dymu… Nie pozostało nam zrobić nic innego, jak otworzyć okna, włączyć okap i wyjść z domu.

Druga próba odbyła się dzisiaj wieczorem. Co się dało, zeskrobałam z dna piekarnika, trochę się tam wygrzało i dym już nie wypełzał z piekarnika. Zeszło mi strasznie długo z robieniem czegokolwiek, bo czytałam sto razy to samo zdanie, chwiejąc się na nogach i dalej nie mogłam zrozumieć, o co tam chodzi. A wystarczyło wszystko wymieszać i podgotować.

Tarta cytrynowa jest jedną z moich ulubionych. Robiłam ją kilka razy i nie mam pojęcia, czemu jeszcze o niej nie napisałam? Można ją przygotowywać partiami: dzień wcześniej rozbić jajka i odłożyć białka na bezę, podpiec spód. Następnego dnia tylko upiec wszystko po kolei i już!

Tarta jest pyszna. I tyle. Z dedykacją dla Sroczki, która stała się wczoraj moją Muzą Kulinarną. :)

Tarta cytrynowa

Przepis na tartę w formie 23-25 cm. Przepis: modyfikacja „Tarty cytrynowej” z książki Tarty wyd. Świat Książki i „Ciasta pâte sucrée” z książki Wypieki Anneki Manning

Ciasto:

  • 250 g mąki krupczatki
  • szczypta drobnej soli (maks. 1/2 łyżeczki)
  • 110 g cukru pudru
  • 150 g schłodzonego masła lub margaryny
  • 3 żółtka, roztrzepane
  • drobno starta skórka z jednej cytryny

 

Nadzienie:

  • 2 jajka
  • 2 żółtka
  • 50 g cukru pudru
  • 4 płaskie łyżki skrobi kukurydzianej (maizeny)
  • drobno starta skórka z 1 cytryny i sok z cytryny
  • laska wanilii (same ziarenka)
  • 375 ml śmietany kremówki

 

Beza:

  • pozostałe białka
  • 3 łyżki cukru
  • 30 ml wody
  • 90 ml białego cukru

 

 

Przygotowanie:

  1. Ciasto: Mąkę, sól, skórkę cytrynową i cukier wymieszać. Palcami szybko wetrzeć masło, aż całość będzie przypominać bułkę tartą. W cieście zrobić dołek, dodać 3 żółtka, rozmieszać do połączenia ciasta z żółtkami. Szybko zagnieść w kulę, spłaszczyć i schładzać w lodówce minimum 1 godzinę, zawinięte w folię spożywczą.
  2. Nagrzać piekarnik do 180°C. Formę nasmarować delikatnie tłuszczem i wysypać mąką. Rozwałkować ciasto tak, żeby po włożeniu do formy było większe od spodu i boków. Jeśli będzie klejące, lekko podsypać mąką spód i wałek. Nawinąć ciasto na wałek, przełożyć do formy i wyrównać boki. Piec 15 minut w piekarniku pod przykryciem (papier + sucha fasola, monety lub kulki ceramiczne), następnie zdjąć obciążenie i dopiec kolejne 5 minut. Nie wyłączać piekarnika, zmniejszyć temperaturę do 160°C.

 

Nadzienie:

  1. Ubić w misce jajka, dodać żółtka, cukier, skrobię kukurydzianą,i skórkę z cytryny. W rondlu (z grubym dnem lub powłoką nieprzywierającą) podgrzać delikatnie śmietankę z sokiem cytrynowym i wanilią. Przed momentem zawrzenia, dodać masę jajeczną i na małym ogniu powoli podgrzewać, aż całość zgęstnieje. Nie należy się przy tym spieszyć, żeby nie wyszła jajecznica na spodzie!
  2. Wylać słodki sos na ciasto, piec 30 minut w piekarniku nagrzanym do 160°C lub krócej, aż sos się zestali. W tym czasie przygotować bezę.

 

Beza włoska:

  1. Białka ubić ze szczyptą soli. Kiedy będą już prawie sztywne, dodać 3 łyżki cukru i ubijać dotąd, aż cały cukier się rozpuści.
  2. W małym rondelku z grubym dnem podgrzewać 30 ml wody z 90 ml cukru, aż się rozpuści. Nie wolno mieszać i próbować, bo cukier lubi się zbrylać. Ideałem byłoby osiągnięcie temperatury 240°C. Ja zawsze czekam na moment, w którym syrop mocno bąbelkuje. Powoli dolewać syrop do miksowanej bezy. Miksować dalej, aż masa się trochę ochłodzi. Kiedy całość nabierze pięknej, błyszczącej barwy, wyłożyć łyżką lub szprycą na tartę i zapiekać jeszcze 10-15 minut, na złotobrązowy kolor.

 

Odstawić całość do ostudzenia. Jeśli tylko reszta domowników Wam pozwoli! Uwierzcie mi, najlepsza na drugi dzień, kiedy po schłodzeniu włożycie do lodówki, a przed podaniem przygotujecie pyszną kawę. :)

Smacznego! :)

 

Wszystkie zdjęcia powyżej dotyczą (?) tarty, którą zrobiłam duuużo wcześniej. Jutro, jeśli warunki atmosferyczne pozwolą i nie prześpię całego dnia, z przyjemnością przedstawię Wam najnowszy wypiek.

Pozdrawiam gorąco!

The following two tabs change content below.

Zytka Maurion

?! Niech następne pokolenia piszą moją biografię.

Ostatnie wpisy Zytka Maurion (zobacz wszystkie)

2 myśli nt. „Tarta cytrynowa z bezą włoską – dla Sroczki

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>