Trzy pomysły i trzy udane

Dziś miałam całe popołudnie w kuchni i zupełnie nie żałuję. Wypróbowałam trzy nowe przepisy, z czego każdy wyszedł wspaniały i z przyjemnością go powtórzę. Mało czasu mam, pora późna, całe przepisy po polsku niedługo. Póki co, w ramach cieszenia oczu – kilka zdjęć z innych wpisów. Może Was zainspirują.

Moja sałatka zimową porą – doskonała nawet podczas tak upalnego października, jak dziś (w Chorzowie ponad 25 stopni na plusie!).

salatka_ogorek03

A ponieważ jest już po dziesiątej wieczorem, a ja jutro rano jadę do Krakowa na spotkanie z różnymi różnistymi ludźmi, to pora spać. Będą wyłącznie linki z moim osobistym komentarzem, dlaczego akurat TEN pomysł jest genialny.

A nie inny.

Albo jeszcze inny.

A w międzyczasie zobaczcie jeszcze to, czyli historia życiowa z obiadem na biało w tle:

salatkaryzMożecie też zobaczyć przepis na tartę 5S. Wyszła wspaniała, jak każda tarta – czy kiedykolwiek wspominałam o mojej miłości do kruchego ciasta? :)

tarta-soczewica1

A oto i linki.

  1. Zacznijmy od obiadu, czyli bardzo, bardzo, bardzo prostego kurczaka z pomarańczami. Niedokładnie jest to cały kurczak i cała pomarańcza, ale smakuje niebiańsko. Także na zimno. Minusem jest to, że smaży się go w głębokim oleju i potem samemu pachnie się jak smażony kurczak. Plusem jest to, że macie ochotę zjeść go prosto z patelni. Proszę Państwa, oto Orange Chicken w wykonaniu The Pioneer Woman!
  2. A jak zostaną Wam żółtka po obiedzie, nic nie stoi na przeszkodzie, żeby wykorzystać je do deseru i zrobić wspaniałe, wyjątkowe, a jednocześnie bardzo proste Ultimate crème brûlée ze strony BBC Good Food.
  3. A jeśli wciąż Wam mało słodyczy, skorzystajcie z następnej propozycji, która w swej prostocie (a jakże) i wykonaniu (a jakże także) oraz smaku (a jakże także jakże) zaskoczy niejednego miłośnika muffinek. Czekoladowe serniczki w wykonaniu Sarah Cook. Ach! Mieć takie nazwisko – to zobowiązuje. :) To jeden z niewielu przepisów na muffinki, który idealnie pasuje do moich foremek i naprawdę wychodzi mi 12 sztuk. Nie dziesięć, czy szesnaście. Chociaż dziś, jak nigdy, potrzebowałam trzynastu sztuk, na wbicie trzynastu urodzinowych świeczek. Trudno. Są jeszcze cztery foremki z crème brûlée, to można wbić świeczkę w jedną z nich. :)
The following two tabs change content below.

Zytka Maurion

?! Niech następne pokolenia piszą moją biografię.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>