Chleb z mąką durum na pszennym zakwasie

Moi Drodzy.

Zacznę tak uroczyście, bo okazja ku temu. Zrobiłam w końcu chleb na pszennym zakwasie z przepisu, który czekał na mnie kilka lat… Niesamowite, prawda? sam chleb wychodzi cudowny. Jasny, ze złocistą skórką i zaskakująco pysznym środkiem.

Mam jakieś sześć czy już może siedem segregatorów z przepisami. Podzielone tematycznie, już nieraz mnie ratowały przed jedzeniem resztek suchego chleba z masłem. Można rzec – dzięki nim jadłam niczym król jeszcze za studenckich czasów.

Ostatnio przestałam drukować kolejne strony z przepisami, bo praca pochłania mi cały dzień, a z dojazdem do niej nawet pół wieczoru.Nie mam kiedy szukać nowych przepisów. Ale za to w końcu korzystam z tych starszych. Przepis na pane di semola di grano duro rimacinata został oryginalnie umieszczony na pewnym blogu w dwa tysiące dziesiątym.

Nie robiłam nigdy zakwasu pszennego, a uparłam się, że spróbuję tego chleba. Kiedyś postanowiłam nakarmić swój żytni zakwas mąką pszenną. Dołożyłam po 100g mąki pszennej i 100g wody. I tak kilka razy, aż zmienił zapach i formę. Po prostu się przeistoczył. :)

Szukałam w swoich zbiorach przepisu z dość dużą ilością zakwasu. To było to. Przede wszystkim dlatego, że pracuję do późna i wyrabianie chleba w ciągu dnia nie wchodzi w grę. A ten – można wyrobić wieczorem, wrzucić do lodówki i tam sobie spokojnie czeka do następnego dnia.

Polecam serdecznie, jeśli macie możliwość zrobić go w 100% z mąki pszennej durum. Ja podam moją wersję, bo tylko takiej próbowałam. A i tak był wyśmienity!

Chleb na zakwasie z mąką pszenną durum – pane di semola di grano duro rimacinata

Przygotowanie: 10 minut | Wyrabianie: 10 minut | Czas wyrastania: 12-16 godzin, u mnie został na 20 godzin w lodówce – zależnie od potrzeb | Oryginalny przepis: tutaj.

Składniki:

  • 300 g pszennego zakwasu
  • 250g mąki pszennej durum
  • 250g mąki czeskiej polhrubej (drobniejsza od naszej krupczatki) + do podsypania
  • 300 ml wody
  • 2 płaskie łyżeczki soli

Przygotowanie (wersja godzinowa dla późno wracających do domu):

  1. Wieczorem, na przykład o 20:00. Do dużej miski przelać zakwas. Dodać oba rodzaje mąki i zalać wszystko wodą z dokładnie rozpuszczoną solą. Wymieszać dużą łyżką. Można przez chwilkę (dosłownie pół minuty) wyrabiać ręką. Ciasto będzie się kleić. Odstawić pod ściereczką do wyrośnięcia na 1 godzinę.
  2. Wieczorem, o 21-ej: Na lekko podsypanej desce lub macie silikonowej wyrobić ciasto, „zakładając” boki z każdej strony do środka po kilka razy. Obsypać mąką i znów zostawić do wyrośnięcia.
  3. Wieczorem, około 23-ej: Powtórzyć wygniatanie, włożyć z powrotem do miski lekko wysypanej mąką i wstawić do lodówki do wyrośnięcia.
  4. Następnego dnia: Rozgrzać piekarnik z termoobiegiem na maksymalną temperaturę. Przed samym włożeniem chleba, wyjąć go i ułożyć „do góry nogami” na blaszce* z papierem do pieczenia. Wstawić, zmniejszyć od razu temperaturę do 200ºC. Piec 20 minut, następnie obrócić papier i chleb, żeby z każdej strony był równo przyrumieniony. Wyjąć po około 40 minutach (łącznie), kiedy spód wyda głuchy odgłos przy pukaniu.
  5. Studzić na kratce pod ściereczką. Jeśli wytrzymacie z czekaniem, aż odrobinę ostygnie, czeka Was cudowne uczucie – cała wielka piętka z chleba jest Wasza! I może być tak duża, jak tylko sobie zażyczycie.

Polecam serdecznie ten przepis.

*Myślę, że duża tortownica lub nagrzany w piekarniku garnek żeliwny (wkładać do zimnego piekarnika, potem bardzo ostrożnie wyciagać!!!) też się dobrze sprawdzą.

The following two tabs change content below.

Zytka Maurion

?! Niech następne pokolenia piszą moją biografię.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>