Zmiany na lepsze!

Kiedy myślę o tym, że blog zamilkł, robi mi się ciepło na sercu. Że wciąż tu jest. I ja jestem, wprowadzając cudowne zmiany w swoim  życiu.

Jedną z nich jest złożenie wypowiedzenia. :)

Ach, życie. Dobrze jest planować, jeszcze lepiej realizować plany.

W piątek jechałam do pracy autobusem 910, ktry wyjeżdżał z katowickiej ulicy Mickiewicza przed 6:47. Za dworcem pan kierowca złapał mikrofon i radosnym głosem powiedział:

„Witam wszystkich pasażerów. Mam przyjemność być dzisiaj Państwa kierowcą. Mam nadzieję, że Państwa podróż minie bezpiecznie i spokojnie. Życzę Państwu miłego dnia, a wszystkim, którzy idą do pracy, spokojnego dnia w pracy”.

Wszyscy na to otwarli szeroko oczy, 8-O a pan przede mną powiedział: „A teraz stewardessy rozdadzą drinki!”

Dzień od razu piękniejszy!

Tak było…

A dziś jest inaczej. Nie każda opcja podążania za marzeniami powinna być brana pod uwagę. Katowice, miasto, które stało się na jakiś czas moim małym domem, są mi nadal trochę nieznane. ;) Ale za to centrum, w którym pomagam otwierać nową restaurację, jest mi już dobrze znane.

O tyle, o ile można je poznać zza zasłoniętej folią malarską szyby.

Dzieje się dużo w moim życiu.