Szybkie przekąski

Muszę przyznać, że bardzo lubię małe przekąski. Mają one wspaniałą nazwę hors d’oeuvres, która w naszym kraju brzmi dość obco, ale za to w wynikach wyszukiwania Google Grafika dają imponujące rezultaty. :)

Jak dla mnie obecnym faworytem jako „baza” na przekąski są cieniutkie kawałki pieczywa Vasa z solą i rozmarynem (zdjęcie tutaj) lub okrągłe kanapeczki z pumpernikla (tzw. party rounds). Znalazłam je w jakimś sklepie za bardzo rozsądną cenę i zostało tylko godnie je oprawić w pyszną pastę.

Dziś króciutki przepis na szybki „starter” mojej przyjaciółki Ewci. Za każdym razem, kiedy gościmy u niej i u Vlaho w domu, mamy okazję zajadać się tym pysznym czymś. Uwielbiamy to, muszę przyznać otwarcie. I chociaż nie mam żadnego konkretnego przepisu, jest to jedno z dań uzależniających bardziej niż chipsy czy słodycze.

Przekąska z krakersów z pastą kukurydziano-serową

Składniki:

  • duże opakowanie krakersów
  • miękki ser żółty starty na grubej tarce
  • mała puszka kukurydzy
  • majonez
  • świeży ząbek czosnku, wyciśnięty przez praskę
  • sól i pieprz
  1. W misce wymieszać na gęstą pastę ser, kukurydzę, majonez, czosnek i doprawić solą i pieprzem. Ilość składników zależy od Waszych preferencji, ale myślę, że najlepiej, jeśli ser i kukurydza będą objętościowo podobnych rozmiarów, np. kubek startego sera i kubek kukurydzy.
  2. Na każdego krakersa wyłożyć po czubatej łyżce pasty i podawać od razu.

Uwagi:

  • Pastę można porządnie schłodzić w lodówce przed nałożeniem.
  • Zamiast krakersów można użyć kruchych pikantnych ciasteczek, opieczonych na chrupko tostów, kawałków świeżego chleba na zakwasie czy małych babeczek z ciasta francuskiego.
  • Krakersy można ozdobić kolorowym pieprzem (byle delikatnie, ponieważ pieprz z czasem nabiera „mocy”), szczypiorkiem, kiełkami lub wyciąć niewielką foremką kształty ze świeżej papryki.
  • Dla nie-wegetarian można też spróbować wersji z siekaną drobiową szynką, odrobiną wędzonej suszonej papryki czy kawałeczkami upieczonego w przyprawach filetu z indyka.

Smacznego!

Ciabatta z płatkami owsianymi – fast & furious

Chleb. Synonim domu.

chleb-2

Kiedy chcę poczuć się „u siebie”, piekę chleb. Ostatnio nigdzie nie czuję się „u siebie”., więc upiekłam szybkie chlebki w foremkach. Ten zapach podczas pieczenia i studzenia chleba!

Ukroić kawałek przestudzonego chlebka.

Posmarować masłem.

Mmmmmm!!!!

Pozwolić sobie na oderwanie od życia i chwilę rozkoszy na tym łez padole. ;)

I na chwilę bycia „u siebie”. Gdziekolwiek byście się nie znajdowali.

Jeśli szukacie przepisu, który nie wymaga zbytniego nakładu czasu, pracy, ani dokładności – w dodatku jak zwykle nie trzeba nic ugniatać – oto przepis dla Was. Niestety, wciąż nie mam karty do aparatu – będzie bez zdjęć ciabattek, ale oryginał możecie znaleźć w linku poniżej.

Jest to przepis jednej z czytelniczek bloga Asi z Kwestii Smaku. Piekłam ciabatty już kilka razy, ale ostatnia wersja – ciasto podzielone na pół rośnie sobie w dwóch 30cm blaszkach i tak go piekę – jak dla mnie najlepsza alternatywa dla niskich i nieco rozlazłych bułek. Wolę wyższe, bo i tak zapiekam je solidnie z dodatkami, a przynajmniej można się szybciej najeść węglowodanami w przerwie w pracy. :)

Pamiętajcie, że składniki odmierza się w MILILITRACH – bez wagi, za to z miarką.

Ciabatta z płatkami owsianymi

Składniki na 2 blaszki o dł. 30cm:

  • 150 ml płatków owsianych górskich
  • 400 ml ciepłej (letniej) wody
  • 1 łyżka (15 ml) miodu
  • 7 g suszonych drożdży*
  • 1 łyżka  (15ml) oleju rzepakowego lub oliwy
  • 600 ml mąki pszennej tortowej lub pół na pół z krupczatką
  • 1 łyżeczka (5ml)  drobnej soli
  • przyprawy: czarnuszka, oregano, bazylia, suszone pomidory, wędzona papryka, siemię lniane, czarny sezam
  • do formy: oliwa i mąka, otręby lub płatki owsiane

Przygotowanie:

  1. Przygotować rozczyn: w miseczce wymieszać płatki owsiane, ciepłą wodę, rozpuścić miód, dolać oliwę i wsypać drożdże. Dobrze wymieszać i odstawić na 5-10 minut, żeby się spieniło. Jeśli rozczyn nie ruszy, należy spróbować ponownie z innymi drożdżami.*
  2. Mąkę przesiać do dużej miski, dokładnie wymieszać z solą i wybranymi przyprawami. Dodać rozczyn, dokładnie wymieszać i odstawić przykryte ściereczką w ciepłe, nieprzewiewne miejsce na godzinę. Ciasto powinno podwoić objętość.
  3. Dwie formy na chleb (lub keks) o długości 30 cm wysmarować oliwą i wysypać mąką, płatkami lub otrębami. Ciasto podzielić na dwie równe części, każdą przełożyć do formy. Można posypać ziołami, nasionami słonecznika etc.. Ponownie przykryć i w tym czasie nagrzać piekarnik do 250ºC (termoobieg).
  4. Piec przez 15 minut w 250ºC, następnie zmniejszyć temperaturę do 150ºC i piec bez przykrycia kolejne 15 minut.
  5. Po upieczeniu wyjąć z foremek. Ciasto „pukane” palcem od spodu powinno wydać głuchy odgłos. Wystudzić na kratce i dopiero wtedy kroić!

Smacznego!

* jak dla mnie najlepsze drożdże suszone produkuje Lesaffre. Do tej pory używałam ich drożdży ze słowackich i czeskich sklepów, dostępnych jako produkt francuski, ale jak zwróciła uwagę Loo w komentarzu do przepisu na Fiński Chleb Awaryjny – ponoć to i tak produkt polski, więc tym bardziej polecam!

Link do oryginalnego przepisu.

Klopsiki gotowane

Muszę przyznać, że zgubiłam kartę pamięci do aparatu. Oddałam aparat do naprawy i wyjęłam kartę. Nie mam jej. Bez karty nie mam jak robić zdjęć i nie robię.

Za to mam głowę pełną nowej wiedzy z pracy i nawet cała ta wiedza kiedyś mi się śniła. Że siedziałam w pracy, rozmawiałam z klientem po angielsku i nie dość, że nic nie rozumiałam, to odpowiedzi na wszystkie pytania przychodziły mi do głowy wyłącznie po polsku.

Stąd moje chęci na szybkie gotowanie. Nie chcę tracić czasu na stanie w kuchni, jeśli prawie cały dzień już spędzam w pracy. Chcę mieć czas dla siebie i bliskich. Potrzebuję tego. Nawet nie wiecie, jak bardzo.

Podaję przepis na szybkie klopsiki, które w ten sposób gotowała moja mama jako pyszny dodatek do zupy. Nie mam pojęcia, jakich przypraw używała, ja zawsze mięso mielone robię po swojemu i wychodzi bardzo dobre. Zerknijcie też w uwagę pod przepisem.

Smacznego! Zapraszam do zajrzenia w przepis.

Czytaj dalej

Klopsiki mięsne z sosem kreolskim

Przepis na kulki mięsne wpisał się doskonale w mój obecny styl życia. To łatwe i szybkie (!) danie na rodzinny obiad lub nawet wspólną kolację.

U nas klopsiki stały się tak „popularne”, że goszczą na naszym stole kilka razy w miesiącu. Takie wyróżnienie spotyka jeszcze wyłącznie zupy (niemal codzienne jakąś jemy) i herbatę z cytryną i miodem. :)

Czytaj dalej

Chleb z mąką durum na pszennym zakwasie

Moi Drodzy.

Zacznę tak uroczyście, bo okazja ku temu. Zrobiłam w końcu chleb na pszennym zakwasie z przepisu, który czekał na mnie kilka lat… Niesamowite, prawda? sam chleb wychodzi cudowny. Jasny, ze złocistą skórką i zaskakująco pysznym środkiem.

Mam jakieś sześć czy już może siedem segregatorów z przepisami. Podzielone tematycznie, już nieraz mnie ratowały przed jedzeniem resztek suchego chleba z masłem. Można rzec – dzięki nim jadłam niczym król jeszcze za studenckich czasów.

Ostatnio przestałam drukować kolejne strony z przepisami, bo praca pochłania mi cały dzień, a z dojazdem do niej nawet pół wieczoru.Nie mam kiedy szukać nowych przepisów. Ale za to w końcu korzystam z tych starszych. Przepis na pane di semola di grano duro rimacinata został oryginalnie umieszczony na pewnym blogu w dwa tysiące dziesiątym.

Czytaj dalej

Bułeczki śniadaniowe

Powstały jako modyfikacja szybkiego chleba (klik po przepis!) na potrzeby wycieczki w góry. Wiecie, jak cudownie jest sobie zjeść świeżą bułeczkę z mnóstwem dobrych rzeczy w środku na szczycie Babiej, o wschodzie słońca? Mówię Wam – wspaniale!

Czytaj dalej

Indyk z cukinią, ciecierzycą i kuskusem – przepis

Zaczęłam nową pracę. Poza mnóstwem wrażeń, jakie spotykają mnie każdego dnia (na razie wszystkie bardzo pozytywne, oby tak dalej), zmieniło się coś jeszcze.

Prawie nie mam czasu na gotowanie.

Prawie, bo weekendy na szczęście mam wolne i wtedy szaleję. Teraz zrobiłam tiramisu (sama), omlet z tortillą (nie sama), oryginalne croque monsieur (sama) i obiad na dziś (też sama, bo już się rozpędziłam z tym gotowaniem). Nie mówiąc o pieczeniu chleba, co jest naszą stałą tradycją.

Także tego… Na widok mojego obiadu kilka osób ode mnie z pracy westchnęło głęboko i odniosłam wrażenie, że chętnie by wszystko mi zjedli, tylko kultura im nie pozwala wyrywać innym talerza z rąk. I dobrze! Mnie też bardzo smakowało. :)

Czytaj dalej

Czekoladowe serniczki-muffinki

Oto pierwszy z przepisów, jakie wykonałam dziesiątego dziesiątego dwa tysiące czternastego. Zaczniemy od przygotowania serniczków, ponieważ są genialne, wyjątkowo proste. Smakują wyśmienicie nawet kilka dni po upieczeniu, co dla mnie jest niezrównaną zaletą.

I co bardzo ważne – wreszcie znalazłam przepis, który idealnie wpasował się w moją blaszkę do muffinek. zazwyczaj wychodzi mi inna liczba, niż podana w przepisach, a tym razem wyszło idealnie.

Czytaj dalej

Sałatka grecka – przepis podstawowy

Pewnie każdy ma swój pomysł na taką sałatkę. Mój Mężczyzna mówi, że od zawsze „tak ją robi”, jak przypadła mi najbardziej do gustu. Nie tylko dlatego, że potrafił przynieść dla mnie w góry, ciężką zimą (!) wszystkie składniki na plecach razem z dwudziestoma kilogramami innych cudownych rzeczy, w tym nawet puchowej kołdry.

Ale też dlatego, że po raz pierwszy zobaczyłam tak wspaniale grubo pokrojone kawałki warzyw plus mnóstwo pysznej fety i świeża bazylia.

Czytaj dalej

Sałatka z pomidorami

Dlaczego pomidory?

Bo ich wspaniały kolor i smak daje nam przy tak upalnym październiku – osiemnaście stopni na plusie! Druga połowa października! – daje nam jeszcze poczucie, że mamy lato. Nawet drzewa nie chcą masowo zrzucać liści i do niedawna tylko na górskich szlakach miałam wrażenie, że zmieniają się pory roku.

Czerwień to energia. Radość. Fiesta! Czytaj dalej

Trzy pomysły i trzy udane

Dziś miałam całe popołudnie w kuchni i zupełnie nie żałuję. Wypróbowałam trzy nowe przepisy, z czego każdy wyszedł wspaniały i z przyjemnością go powtórzę. Mało czasu mam, pora późna, całe przepisy po polsku niedługo. Póki co, w ramach cieszenia oczu – kilka zdjęć z innych wpisów. Może Was zainspirują.

Moja sałatka zimową porą – doskonała nawet podczas tak upalnego października, jak dziś (w Chorzowie ponad 25 stopni na plusie!).

salatka_ogorek03

Czytaj dalej

(Nie)codzienny obiad w 30 minut :)

Zrobiłam obiad na obiad. :). Wszystko zajęło mi pół godziny z małym bonusem, bo trzeba było zgonić towarzystwo do stołu. Niby byli głodni, a i tak szukali innych zajęć. Życie, Zytko, życie.

Tak naprawdę miałam ochotę zrobić wyłącznie pieczone ziemniaki. Ale że wcześniej zrobiłam na przekąskę kołacz z ciasta francuskiego i chlebek owocowy na deser, a na obiad wymyśliłam sałatkę – trzeba było coś dodać do tych ziemniaków. To naprawdę szybki i całkiem niedrogi obiad. Możecie pominąć przystawki. :)

Czytaj dalej

Chlebek owocowy – szybki, łatwy, na jesień

Od 23 września świętujemy nową porę roku. Kolejny raz dam się nabrać. Wyjdę rano, ubrana w kilka ciepłych swetrów, żeby po południu, wśród lecących na głowę złotych liści, ściągać z siebie kolejne warstwy.

Czytaj dalej

Barszczyk z pierożkami w 10 minut! – przepis

Uwielbiam zupy. To takie wspaniałe danie, które u nas na stole znajduje się po pierwszym deserze, a jeszcze przed drugim daniem. Żeby to nieco zobrazować, przedstawię Wam „menu dnia”:

  • śniadanie: jajecznica z boczkiem, dwie kanapki z szynką i warzywami
  • snack: ciastko, muffinka, czekolada i kawa
  • drugie śniadanie: zupa
  • obiad: makaron z mięsem i warzywami
  • deser: reszta ciasta (jeśli jeszcze zostało), herbatka lub kawa
  • kolacja: to zależy, która godzina :)

Zabrzmiało to mniej więcej jak jadłospis na stołówce, ale jeśli uda nam się jeść co trzy godzinki, tak od siódmej rano, wszystkie posiłki wypadają we właściwym czasie.

 

Czytaj dalej