Uzależniające ciastka orzechowo-czekoladowe z żurawiną

18 września 2015

Kiedyś myślałam, że jestem inna. Że widząc czekoladę w sklepie, mogę przejść obok niej obojętnie i myśleć na przykład o warzywach. A tu nieprawda. Zrobiłam ciastka z tego przepisu i przepadłam! Zrobiłam je drugi raz dwa dni później. I nadal nie mogę przestać o nich myśleć. Są tuż obok.

Żeby nie zjeść wszystkich od razu na śniadanie, zaczęłam dzień „zdrowo”. Koktajl owocowy z korzeniem cykorii i mielonym ostropestem. Potem zapiekanka ziemniaczano-dyniowa. Aż w końcu kawa i ciastka. Kawa i ciastka. Kawa i ciastka… Mogłabym tak do wieczora. Ale że potem idę na noc do pracy, część przyjemności zostawię na wieczór. I wtedy znów będzie zapiekanka, koktajl i ciastka.

Jedyna moja radość, która powoduje, że nie chcę uciec jak najdalej od pracy na nockę. Oj, Zytka. To tylko cztery dni nocki!  I ile czasu w ciągu dnia na robienie ciastek!

13 października 2015

Dalej myślę o tych ciastkach. I o tym, że mojej koleżance Basi pies pożarł ostatnie czekoladowe ciasteczko. To są dramaty, jakich nie znacie, dopóki nie spróbujecie ciastek! :)

Ciastka czekoladowo-orzechowe z żurawiną

Czas przygotowania: 20 minut | Czas pieczenia (na jedną blaszkę): 15 minut

Składniki:

  • 170 g mąki tortowej
  • 1 łyżeczka sody
  • 140 g miękkiego masła 82%
  • 30 g kakao
  • 1 jajko, lekko roztrzepane
  • 16 g cukru waniliowego
  • 180 g brązowego cukru trzcinowego
  • 30 g orzechów (włoskich, laskowych lub migdałów)
  • 100 g suszonych żurawin
  • 100 g posiekanej czekolady deserowej lub gorzkiej

Przygotowanie:

  1. Żurawinę namoczyć we wrzątku, następnie dokładnie osączyć na papierowym ręczniku.
  2. Miękkie masło utrzeć z cukrem trzcinowym i waniliowym na jasną, puszystą masę (da się to zrobić nawet bez miksera).
  3. Do masła przesiać (!) mąkę, sodę i kakao, wymieszać i dodać jajko. Za pomocą drewnianej łyżki lub sprawnych rąk szybko zagnieść ciasto w dość sztywną masę.
  4. Na końcu dodać posiekane orzechy, czekoladę i żurawinę. Dobrze wymieszać.
  5. Dużą blachę z wyposażenia piekarnika wyłożyć papierem do pieczenia. Z ciasta lepić kulki (mnie wychodzi około 24 sztuk, w oryginalnym przepisie ma wyjść 12-14 naprawdę wielkich ciastek). Lekko spłaszczyć i zachować duże odstępy między ciastkami.
  6. Piec w 180°C przez 15 minut. Ciastka studzić na metalowej kratce (takiej jak do grilla, mikrofalówki woka czy nawet dużym koszyku do głębokiego smażenia).

I już. :)

 

Przepis: Przepisy Mistrza Pawła Małeckiego. Cukiernia Lidla.

Pyszne ostre ciasteczka ser-polenta

1 maja 2015

Dzień dobry.

W tle wyjątkowa lista przebojów, czyli 8 Polski Top Wszech Czasów. Kto nie słucha, ten trąba, więc ja słucham, śpiewam, wspominam wszystkie ogniska i wyjazdy w góry, na których do ochrypnięcia zdzierało się gardło, rycząc „Zawsze tam, gdzie Tyyyyyyyyyyyyyy!” na zmianę z „Czerwony jak cegła, rozgrzany jak piec…” i „Jolka, Jolka, pamiętasz to lato ze snu”.

Polska nostalgiczna dusza. Mniej niż zerooooooooooo! Mniej niż zeroooooo!

Ekhm. Poniosło mnie, póki nie jestem w pracy

Muzyka i wspomnienia. Do tego dobre jedzenie w dobrym towarzystwie. Wystarczy, żeby grzać się w mroźne poranki i wieczory tym, co pamięć zachowuje na gorsze czasy. I ile nadziei, że świat lubi, kiedy jest dobrze. Mówię więc do świata: Lubię to, co Ty. ;)

17 września 2015

Gdzie ja wtedy byłam? Co ja takiego robiłam, że chciałam zachować pamięć o dobrych rzeczach? Jak bardzo było źle? Nieważne. Nie teraz. Na pewno nie miałam działającego aparatu, więc zdjęć nie będzie. Ale już cicho, koniec gadania! Nie przy ciastkach proszę! :) *

Ostre ciasteczka ser-polenta

Składniki:

  • 1 szklanka mąki chlebowej
  • 1 szklanka polenty instant
  • 1/2 łyżeczki drobnej soli
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1/4 łyżeczki wędzonej papryki
  • 1/4 łyżeczki suszonego chilii, bardzo drobno zmielonego
  • 1/4 łyżeczki słodkiej papryki
  • 1/2 szklanki twardego sera, startego na grubej tarce (ja użyłam Mimolette 12-miesięcznego, takiego)
  • 2 1/2 łyżki zimnego masła, w kosteczkach
  • 3/4 szklanki jogurtu naturalnego, zimnego

Przygotowanie:

  1. W misce dokładnie wymieszać wszystkie suche składniki razem z serem.Dodać masło i szybko wgnieść je palcami, żeby całość przypominała bułkę tartą.
  2. Dodać jogurt i zagnieść w luźną kulę. zawinąć w folię spożywczą i włożyć na 15 minut do lodówki.
  3. Rozgrzać piekarnik do 190°C. Płytką blachę wyłożyć papierem lub wysmarować tłuszczem i wysypać polentą.
  4. Podzielić ciasto na 4 części. Wałkować po kolei na podsypanej (obowiązkowo!) mąką lub polentą stolnicy na grubość 3 mm. Używając szklanki lub okrągłej foremki z ostrym brzegiem, wycinać okrągłe ciastka i układać na blasze.
  5. Piec około 12-15 minut, aż będą złociste. Studzić na blaszce lub papierze.

Można przechowywać do 2 tygodni w szczelnie zamykanym pojemniku.

Smacznego!

Oryginalny przepis: Heidi, 2007 rok.

 

* Nawet jeśli to było bardzo ważne, to na pewno nie na wpis o ciastkach. :D

Blogi kulinarne bez historii osób, które je robią, wydają mi się bajką Disneya z dawnych lat, gdzie wszystko jest cukierkowe, ptaszki śpiewają, a Królewny znajdują swoich Książąt na białych wierzchowcach.

Pikantne ciastka z mąki pełnoziarnistej z serem

Menu dnia:

  1. śniadanie – pszenno-żytni chleb na zakwasie z szynką, pomidorem i rzodkiewką;
  2. drugie śniadanie – kawa z kremówką wadowicką;
  3. zupa warzywna z gazpacho, ziołami i śmietanką;
  4. schab z „pesto” rzodkiewkowym, serem i pomidorem, fasolka w pomidorowo-czosnkowej salsie i młode ziemniaczki;
  5. kolacja – kruche ciastka z ketchupem i serem;
  6. w tak zwanym międzyczasie piekłam jeszcze chleb i szykowałam bazę do kapuśniaku na jutro.

Świat ma w sobie urok, kiedy na zewnątrz leje pół dnia i można czas wykorzystać w kuchni. Im więcej rzeczy zaplanuje się i zorganizuje rano, tym łatwiej później wszystkie zrobić niemal naraz i jeszcze zostaje mnóstwo czasu. :)

Między każdym zdaniem zjadam kilka ciastek, wyciskając na nie ketchup. Zapach z piekarnika doprowadzał mnie do szaleństwa. Pieczony ser, dużo ziół i już gotowa mieszanka na skręcanie żołądka. Zanim ciastka się upiekły, zdążyłam zjeść 1/5 blachy. Oczywiście tylko i wyłącznie próbowałam, czy już są dobre.

Jak mogłyby być niedobre, jeśli nawet surowe ciasto było obłędne?

Ciastka z serem i ketchupem

Składniki:

  • 300 g mąki pszennej pełnoziarnistej
  • 100 g zimnej margaryny, pokrojonej w kostkę
  • 2 jajka
  • 1-3 łyżki płynnej śmietanki kremówki
  • 50 g sera żółtego, drobno startego
  • 1 łyżka suszonej bazylii
  • na wierzch: ketchup, ser żółty, zioła prowansalskie lub inna mieszanka ziół włoskich, np. z suszonymi pomidorami

Przygotowanie:

  1. Mąkę rozetrzeć palcami z margaryną, aż całość będzie przypominała bułkę tartą. Dodać ser żółty, wymieszać. Dodać 2 jajka i szybko zagnieść lub siekać nożem do uzyskania jednolitej konsystencji. Jeśli ciasto będzie zbyt suche, dodać 1 łyżkę śmietanki, wyrobić. Ilość śmietanki zależy m.in.: od rodzaju użytej mąki.
  2. Ciasto zagnieść w płaski dysk, zawinąć w folię spożywczą i schładzać minimum 1 godzinę. Po tym czasie podzielić na 2 części, rozwałkować każdą na grubość 3 mm. Jeśli ciasto w tym czasie ogrzeje się, schłodzić jeszcze 15 minut.
  3. Rozgrzać piekarnik do 160°C (termoobieg lub wg instrukcji piekarnika do pieczenia w 2 blachach jednocześnie).  Dwie blachy z piekarnika wyłożyć papierem do pieczenia. Ciasto pokroić na prostokąty o bokach 1,5x5cm. Układać na blaszkach, zostawiając odstępy między ciastkami. Każde z nich smarować ketchupem i posypywać serem i ziołami.
  4. Piec 15 minut lub do czasu, aż ciastka lekko się zarumienią i będą suche w środku. Wyjąć, ostudzić na kratce. Podawać z sosem pomidorowym, ketchupem lub dowolnym sosem.

Smacznego!

Nie nadążam lirycznie i dynamicznie (cytrynowe dołeczki)

Codziennie jem co najmniej jedno nowe danie, a ostatnio zdarza się ich zatrzęsienie. Dziś będzie o tym, jak wykorzystać nadmiar soku z cytryny, zrobić orzeźwiający krem słodko-kwaśny i najeść się przy tym surowego ciasta bez wyrzutów sumienia.

To znaczy – ja nigdy nie mam wyrzutów sumienia, kiedy wpierniczam surowe ciasto. Jeśli Wy macie jakiekolwiek, sama nie rozumiem, skąd to mi się bierze (że jestem mitologiczne zwierzę) i jak to się leczy w Waszym przypadku. ;)

 

Słodkie dołeczki z kremem cytrynowym

Uśmiech proszę!

Przepis to kompilacja dwóch bardzo udanych przepisów: ciasto (klik) i lemon curd (klik)

Przygotowanie: 15 minut | Chłodzenie: minimum 1 godzina | Czas pieczenia 30 minut, po 15 minut na każdą blachę | Trudność: łatwe

Składniki ciasta:

  • 3/4 szklanki (180 g) masła w temp. pokojowej
  • 1/2 szklanki (75 g) cukru pudru
  • 1/4 szklanki (44 g lub 4 płaskie łyżki) cukru
  • 1 duże jajko
  • 1 łyżeczka skórki z cytryny
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 2 szklanki (290 g) mąki pszennej

 

Przygotowanie:

Do miski wrzucić miękkie masło, cukier puder i zwykły cukier. Ubijać mikserem na średnich obrotach, aż masa będzie jasna i puszysta. Wbić do masy jajko, dodać ekstrakt, skórkę i sok z cytryny, ubić. Na małych obrotach dodać proszek do pieczenia, następnie w kilku częściach dodawać mąkę. Ubić, aż wszystkie składniki dokładnie się połączą. Nie próbować co minutę, czy jest już dobre!

Wstawić do lodówki na minimum godzinę lub na co najmniej 20 minut do zamrażalnika.W tym czasie przygotować lemon curd, a następnie blachę lub dwie wysmarować masłem i wyłożyć papierem do pieczenia.

Kiedy lemon curd będzie gotowy, rozgrzać piekarnik do 175 stopni C. Ciasto wyjąć z lodówki, po upewnieniu się, że jest już bardzo zimne. W przeciwnym razie zacznie się „rozpływać” przy obecnych upałach. Na tym etapie można próbować ciasta do woli. Szczególnie, jeśli macie tylko jedną blachę i uparliście się, że wszystkie ciastka się na niej zmieszczą. Jest to niemal niemożliwe! ;)

Lepić z ciasta niewielkie kulki, każdą spłaszczyć i zrobić w niej dziurkę jak w kluskach śląskich. Można do tego używać łyżki jako narzędzia do porcjowania lub wyciskać ciastka przez jakieś zaawansowane urządzenie. Praska do czosnku nie wchodzi w grę. Ciasteczka rosną sporo w trakcie pieczenia, także radzę zachować duże odstępy pomiędzy nimi.

Każdy dołeczek wypełnić łyżeczką lemon curd. Piec 15 minut, następnie ostudzić na kratce. Podawać z dodatkową porcją schłodzonego lemon curd i wyborną herbatą Earl Grey.

Składniki kremu lemon curd:

Przepis na 2 szklanki, potrzebna będzie jedna do wypełnienia ciastek, a druga będzie doskonała do maczania już po ostudzeniu.

  • 3 duże jajka
  • 3 cytryny (skórka i sok)
  • 2/3 szklanki (100 g) cukru pudru
  • 100 ml (100 g) bardzo zimnego masła

 

Jajka wymieszać w misce widelcem lub rózgą kuchenną, dodać cukier puder, skórkę i sok z cytryn. Wstawić do naczynia, w którym można gotować na parze. Cały czas mieszając, podgrzać, ale nie gotować. Po kawałeczku dodawać masło, za każdym razem dobrze mieszając drewnianą łyżką. Podgrzewać na parze, powoli mieszając, do czasu, aż widocznie zgęstnieje. Nie dopuścić do zagotowania!

Po ostudzeniu można przechowywać w szczelnym pojemniku w lodówce przez kilka dni.

Można zapiekać z ciasteczkami, podawać jako dodatek do lodów, ciast, albo stosować jako krem do słodkich bułeczek i rogalików. Można też zjeść po prostu sam, prosto z miski, szklanki czy czegokolwiek. Mniam.

Moje uwagi:

  • Lemon curd jest nie do zastąpienia. Może brzmi nieco egzotycznie, ale wszystkie składniki bez problemu można znaleźć w każdym sklepie spożywczym, a zazwyczaj i tak mamy je we własnym domu.
  • Krem przygotowuje się na parze, także należy wstawić na gaz garnek z wodą, zagotować i przygotować miskę o średnicy nieco większej, niż garnek (lub wziąć garnek o średnicy nieco mniejszej, niż miska). Ważne, żeby spod miski nie stykał się z gotującą wodą! Chyba, że bardzo chcecie mieć słodką jajecznicę.
  • Mieszać należy cały czas. Im rzadziej mieszamy,tym więcej nieapetycznych grudek powstanie. Można temu zaradzić, przecierając gotową masę przez sito, ale ja wolę postać przy kuchence dziesięć minut, niż myć jeszcze jedno akcesorium kuchenne. Zdecydowanie nienawidzę myć sitek.
  • Krem zaraz po zdjęciu z gazu będzie dość gęsty, o konsystencji rzadkiego budyniu. Jeśli go wystudzimy i wstawimy do lodówki na kilka godzin, zgęstnieje dużo bardziej i zmieni nieco teksturę. Lemon curd można spokojnie przygotować nawet kilka dni wcześniej, przełożyć do zamykanego słoiczka i trzymać w lodówce do czasu robienia ciasteczek.
  • Mam wrażenie, że to ciasto dobrze sprawdzi się w roli fast fooda na przyjęcie: lemon curd można zrobić wcześniej, a ciasto bez nadzienia zamrozić w formie gotowych kulek z dziurką i wyłożyć na blachę prosto z piekarnika. Warto spróbować, mrożąc kulki na tacce i potem wkładając je do opisanego woreczka. Trzeba je będzie piec do 5 minut dłużej, ale i tak jest to alternatywa nie do pobicia przez gotowe ciasto ze sklepu. Można piec w ogóle bez nadzienia i napełniać już po upieczeniu.

 

 

Wspomniałam o dynamice, liryce i mitologii. Jak powiedziało się A, należy powiedzieć B.

Enjoy my Friends, please. :)

http://www.youtube.com/watch?v=G-3nmxVIblc