Indyk z cukinią, ciecierzycą i kuskusem – przepis

Zaczęłam nową pracę. Poza mnóstwem wrażeń, jakie spotykają mnie każdego dnia (na razie wszystkie bardzo pozytywne, oby tak dalej), zmieniło się coś jeszcze.

Prawie nie mam czasu na gotowanie.

Prawie, bo weekendy na szczęście mam wolne i wtedy szaleję. Teraz zrobiłam tiramisu (sama), omlet z tortillą (nie sama), oryginalne croque monsieur (sama) i obiad na dziś (też sama, bo już się rozpędziłam z tym gotowaniem). Nie mówiąc o pieczeniu chleba, co jest naszą stałą tradycją.

Także tego… Na widok mojego obiadu kilka osób ode mnie z pracy westchnęło głęboko i odniosłam wrażenie, że chętnie by wszystko mi zjedli, tylko kultura im nie pozwala wyrywać innym talerza z rąk. I dobrze! Mnie też bardzo smakowało. :)

Czytaj dalej

Cukinia faszerowana kuskusem i gulasz z indyka

Lato w pełni, więc i deszcz jakiś taki był w pełni. Rozlało się za oknem, także wczoraj prawie cały dzień miałam na siedzenie (?!?) stanie w kuchni. Ponieważ na budowie mam trzech mężczyzn ze Śląska i jeden coś wspominał o roladzie z modra kapusta, to wyjęłam na obiad mięso.Może nie każdy uważa gulasz z indyka za prawdziwe, (ciężkie i najlepiej czerwone) mięcho. Niektórzy pewnie w ogóle nie uważają tego za MIĘSO. Ale w końcu gotuje kobieta i nie ma się co dziwić.

Ale w końcu gotuję ja!

(C) Zytka Maurion 2014

Czytaj dalej

Jogurtowy kurczak z warzywami z woka i ogórkami małosolnymi

Zaczęło się od śniadania. Mój Mężczyzna przygotował wszystko, pobiegł po świeże ziółka i mieliśmy ucztę, a nie zwykłe śniadanie. Przyszła pora na obiad.

Przepis na kurczaka wziął się z zamrażalnika. W ramach szaleństwa zrobiłam wtedy kapuśniak na dwa dni, chleb irlandzki z ziołami, ciasteczka z ricottą i właśnie tytułowy filet z kurczaka. Miałam spędzić w kuchni może godzinę łącznie. Wyszedł cały, piękny i bardzo smaczny dzień. Wspaniale mieć wreszcie piekarnik!

Zapach chleba jest nie do pobicia. Ale obiad zjeść trzeba, więc filet pięknie się rozmrażał w grubym woreczku w wodzie, a ja wyjmowałam kapustę kiszoną z beczki, szykowałam żeberka wędzone i rozmrażałam rosół. Potem przyszła pora na tak zwane drugie danie, które okazało się wspaniałą kolacją.

To nic, że potem była jeszcze jedna kolacja, ze świeżego chleba.

Czytaj dalej

Grillowane 5C – cukinia, cebulka, camembert, chleb z czosnkiem

Propozycja jest prosta. Grillowanie  powinno dostarczać maksimum przyjemności przy minimalnej ilości wysiłku. Takie proporcje gwarantują dobrą zabawę i dużo czasu na cieszenie się jedzeniem, zamiast całego dnia przygotowań, dziesięciu minut grillowania i kilku sekund, które potrzebne są zgłodniałym gościom do połknięcia wszystkiego w ekspresowym tempie.

 

Jeśli kiełbaska z ogniska zdecydowanie nie jest w Waszym guście lub szukacie czegoś nowego, co pobudzi Wasze kubki smakowe i wyobraźnię, spróbujcie grillowanych warzyw i sera z ziołami. Do tego podajcie bagietkę z masełkiem czosnkowym.

Grillowe 5C – cukinia, camembert, cebula, czosnek, chlebek

Składniki dla 4 osób:

  • dwie duże cukinie
  • kilka główek czosnku
  • 4 sery camembert (ok.120 g na osobę)
  • 4 bagietki lub niski pszenny chlebek
  • 4 duże cebule
  • świeże zioła w ilości ogromnej – tymianek, oregano, bazylia (ew. suszone zioła włoskie, prowansalskie, suszone pomidory w płatkach)
  • sól i pieprz
  • oliwa z oliwek, olej ryżowy
  • 50 g dobrego masła

 

Przygotowanie:

  1. Cukinie pokroić na grube, co najmniej centymetrowe plastry, wrzucić do głębokiej miski. Posiekać drobno kilka ząbków czosnku, część ziół i wymieszać razem z kilkoma łyżkami oliwy. Mieszankę dodać do cukinii, dobrze wymieszać i odstawić na minimum godzinę.
  2. Sery odwinąć z opakowania, do każdego kawałka przygotować grubą folię aluminiową (na tyle dużą, żeby ser dało się zawinąć). Posmarować lekko oliwą folię, na to wyłożyć ser i na wierzch świeże zioła. Zawinąć w folię. Można przygotować wcześniej i trzymać w lodówce lub od razu przed grillowaniem.
  3. Masło połączyć z główką zmiażdżonego czosnku, dobrze ugniatając łyżką lub widelcem. Chlebek lub bagietkę pokroić w ukośne plastry tak, żeby spód pozostał w całości (!). W utworzone kieszonki wsmarować masło. Zawinąć w grubą folię aluminiową lub położyć na tacce do grillowania.
  4. Cebulę obrać z zewnętrznych warstw, pozostawiając ogonek i twardą część od korzenia. Pokroić wzdłuż na pół, jeszcze raz na pół. Powtórzyć, żeby uzyskać 8 półksiężyców. Włożyć delikatnie do miski, żeby się nie rozpadła. Posypać dużą ilością świeżego tymianku i polać chlustem oliwy.
  5. Wszystkie składniki poza chlebem lub bagietką grillować około 10 minut na dobrze rozżarzonym grillu. Obracać od czasu do czasu na drugą stronę. Chleb lub bagietkę grillować, aż będzie chrupiąca, ale nie przypalona.

 

Smacznego!

Przepis dodaję do Mikserowej akcji Izzy - Wegetariańskie grillowanie.
Wegetariańskie grillowanie

Sa-sa-sa-sałatka

Coś równie prostego jak poprzedni przepis i wszystkie sałatki. Comfort food, że tak to ładnie ujmę. Proste, smaczne i można mnożyć ilość w nieskończoność.

Zresztą, comfort food to wszystko i nic, zależnie od nastroju, chęci i pory roku. Dziś na przykład jadłam na kolację wyśmienity zestaw smaków, którego nie zamieniłabym na nic innego. Zapiekana ciabatta z gorgonzolą, gotowaną szynką i sporą ilością masła. A potem zapiekana ciabatta z serem żółtym. I masłem. Mówiłam już, że przechodzę na dietę o nazwie „Trzy tysiące kalorii”?

I na koniec klasyka polskiej kuchni dziecięcej. Chleb z masłem, tłustym serkiem twarogowym i miodem. Skropione obficie sokiem z limonki*. Nie krzywić się, tylko spróbować proszę. Jest jedno ale. Nie będzie Wam to smakować, jeśli weźmiecie byle jaki chleb z ulepszaczami, serek typu light i sztuczny miód. Jeśli chcecie robić takie rzeczy, błagam, nie z tymi składnikami. Zasługujemy na coś więcej, niż marne substytuty przyjemności!

Pora przejść do rzeczy, a raczej do smakowania świata. Oto i kolejna propozycja.

Sa-sa-sa-sałatka

Składniki:

  • młoda cukinia, umyta, pokrojona w plasterki
  • sałata lodowa, umyta i porwana na kawałki
  • cebulka dymka, posiekana
  • szczypiorek, posiekany
  • ricotta
  • oliwa z oliwek z pierwszego tłoczenia
  • sok z cytryny
  • sól i kolorowy pieprz

 

Cukinię, sałatę, cebulkę i szczypiorek włożyć do miseczek. Dodać ricottę (proponuję 50-70 g na porcję) i lekko przemieszać. Z oliwy i soku z cytryny zrobić winegret w proporcji 2:1, dodać sól i pieprz. Podawać schłodzone, polać sosem bezpośrednio przed podaniem.

Smacznego! :)

* No dobra, w dzieciństwie nie miałam dostępu do limonek. A wszystko przez komunistyczne regulacje i inne takie. A pomyśleć, że w książkach kucharskich sprzed wojny występuje niezliczona ilość składników, które znów  „odkrywamy”. Parmezan i limonka to tylko dwa z nich. Owoce morza pominę milczeniem, bo nie bardzo wiem, skąd je brano w tamtych czasach. I jeszcze świeży niby były. Ale ludzie dawali sobie radę na dworach i takie coś jak 400 gram Parmezanu nie robiło na gospodyniach wrażenia. A na mnie jednak robi!

Life is cooking (roladki z cukinii)

Are you smarter than a cheese grater?

Gdybym nie zaczęła bawić się w panią kucharkę, pewnie nie dowiedziałabym się mnóstwa fantastycznych rzeczy.

A tak , idąc za radą Jamiego Olivera (thanks to kuchnia.tv!), pokochałam dania w pół godziny z sałatką i deserem włącznie. To były cudowne chwile, leżeć sobie w łóżku i oglądać programy tego wariata. Facet zachwyca się właśnie zerwanym liściem laurowym. Podkłada pod oko kamery i pyta:

-Czujecie ten nieziemski zapach? Kiedy tylko dodacie listek do swojego dania, od razu poczujecie różnicę!

Potem wrzuca całą garść (tylko kilka listków) bazylii do gara, obieraczką do warzyw kroi marchewkę i cukinię (słyszycie, jak bosko chrupie?), paprykę sieka w błyskawicznym tempie na równiutkie słupki, w słoiku miesza sos winegret, drugą ręką miesza makaron, a trzecią (bo ja nie wiem, jak można wszystko naraz robić tylko dwoma?) wyjmuje z piekarnika muffinki czekoladowe (twoi przyjaciele się im nie oprą!). I jeszcze starcza mu czasu, żeby ugotować chowder rybny z kukurydzą i zdążyć przed przyjściem gości.

Jakbym miała taką wielką kuchnię i nie musiała przejmować zmywaniem, to też bym się wyrobiła w 30 minut. Albo w sto trzydzieści, gdybym tak najpierw siadła nad stosem segregatorów i zaczęła przeglądać, które danie dziś zrobić. :)

Zimową porą warto włożyć na siebie coś kolorowego. Jak dziewczyna na zdjęciu na górze. Skoro słońce nas nie rozpieszcza, bijmy po oczach kolorami. Niech cały świat się dowie, że Polacy nie gęsi, nie muszą chodzić wiecznie na szaro, czarno i buro! Jestem za :)

 

Szybko, kolorowo i w mniej, niż 30 minut można zrobić Grillowane roladki z cukinii


Składniki:

  • cukinia
  • papryka
  • twardy ser feta
  • czerwona cebula
  • oliwa z oliwek
  • sól morska
  • gruboziarnisty kolorowy pieprz

Cukinię pokroić na cienkie paski (mandoliną, szatkownicą lub obieraczką do warzyw). Posmarować z obu stron oliwą, posypać solą i pieprzem.

 

Ser feta pokroić w kostkę o bokach 2×1 cm. Paprykę pokroić w cienkie paski, tak samo czerwoną cebulę.

Obsmażyć cukinię na rozgrzanej patelni grillowej z obu stron w ten sposób, aby cukinia była lekko miękka, ale jeszcze jędrna. Jeśli jest potrzeba dodania oleju, nie wylewać go na patelnię, ale jedynie posmarować warzywa.

Zdejmować cukinię szczypcami, układać kolejno plasterki na desce. Na jednym z dłuższych boków ułożyć po kawałku fety, cebuli i papryki. Szybko zawinąć i przekłuć wykałaczką, jeśli nie trzyma pionu :) Podawać na ciepło lub zimno.

Można przygotować do polania sos, złożony z 3 części oliwy, 1 części octu jabłkowego z dodatkiem płatków suszonych pomidorów, oregano, bazylii i czosnku w płatkach (przyprawa do bruschetty).

——

Głosowanie rozpoczęte! Jeśli chcesz, żebym wygrała skuter (jak nie masz prawa jazdy, to nic, dam Ci też poprowadzić), albo masz ochotę zaplanować ze mną wycieczkę marzeń , albo nie wiem co, to możesz się wykosztować i włożyć energię w wysłanie sms-a o treści A00241 na numer 7122. :)