Sałatka grecka – przepis podstawowy

Pewnie każdy ma swój pomysł na taką sałatkę. Mój Mężczyzna mówi, że od zawsze „tak ją robi”, jak przypadła mi najbardziej do gustu. Nie tylko dlatego, że potrafił przynieść dla mnie w góry, ciężką zimą (!) wszystkie składniki na plecach razem z dwudziestoma kilogramami innych cudownych rzeczy, w tym nawet puchowej kołdry.

Ale też dlatego, że po raz pierwszy zobaczyłam tak wspaniale grubo pokrojone kawałki warzyw plus mnóstwo pysznej fety i świeża bazylia.

Czytaj dalej

Jogurtowy kurczak z warzywami z woka i ogórkami małosolnymi

Zaczęło się od śniadania. Mój Mężczyzna przygotował wszystko, pobiegł po świeże ziółka i mieliśmy ucztę, a nie zwykłe śniadanie. Przyszła pora na obiad.

Przepis na kurczaka wziął się z zamrażalnika. W ramach szaleństwa zrobiłam wtedy kapuśniak na dwa dni, chleb irlandzki z ziołami, ciasteczka z ricottą i właśnie tytułowy filet z kurczaka. Miałam spędzić w kuchni może godzinę łącznie. Wyszedł cały, piękny i bardzo smaczny dzień. Wspaniale mieć wreszcie piekarnik!

Zapach chleba jest nie do pobicia. Ale obiad zjeść trzeba, więc filet pięknie się rozmrażał w grubym woreczku w wodzie, a ja wyjmowałam kapustę kiszoną z beczki, szykowałam żeberka wędzone i rozmrażałam rosół. Potem przyszła pora na tak zwane drugie danie, które okazało się wspaniałą kolacją.

To nic, że potem była jeszcze jedna kolacja, ze świeżego chleba.

Czytaj dalej

Jesienna tarta cebulowa z tymiankiem

Wyszłam rano do sklepu. Przed samymi drzwiami zdjęłam kaptur i jakie było moje zdziwienie, że jest tak zimno! Lato rozpieściło zmysły do niemożliwości. Złota jesień poprawiła humor i nastroiła jeszcze radośniej. A tu już rano mgły, nocne przymrozki i inne takie. Ja się nie dam!, obiecuję sobie w duchu. Bo przecież już niedługo znów tak będzie, prawda? :)

 

Smak listopadowego smętu z deszczem. To jest duży szpan.

Jan Kanty Pawluśkiewicz

Cebula jest pyszna. I ma warstwy. Jak każdy człowiek. Nie da się jej odkryć natychmiast. Jej smak i aromat zmienia się z każdą chwilą. Potrafi zaskoczyć, a niespodziewane zwroty akcji są jej bliskie zawsze. Na surowo może być ostra, słodka czy czosnkowa. Pieczona staje się słodka, tracąc zupełnie swoją „moc”. Karmelizuje się, dając niesamowite wrażenia. Wystarczy ją długo i delikatnie podsmażać, dodać odrobinę przypraw, troszkę wina i wychodzi konfitura cebulowa. Ach!

Dziś pomysł na tartę z pieczoną cebulą. K-w-i-n-t-e-s-e-n-c-j-a smaku!

Czytaj dalej

Żeby się tak dało, jak się nie da!

Witajcie po przerwie. Witojcie!

Taaaaak. Odwiedziliśmy dziś Liroja, jak mówimy na pewien market. A tam wszyscy poprzebierani za górali. Kamizelki, białe – niby to lniane – koszule.

Punkt informacyjny przerobiony na Gospodę, a informacje w sklepie na jakieś stanowiska typu „Pomieszanie Stodoły z Bacówką”. Leżące kupki siana z pseudobarankami, malowanymi pomarańczowym sprayem. Napisy  na drewnianych tabliczkach typu „Wodogrzmoty Łazienkowe”.

I do tego góralska muzyka! Wciąż brzmi mi w uszach Hej, bystra woda! i Moja Orawa!. Ło Jezusicku!

Czytaj dalej