Grillowane 5C – cukinia, cebulka, camembert, chleb z czosnkiem

Propozycja jest prosta. Grillowanie  powinno dostarczać maksimum przyjemności przy minimalnej ilości wysiłku. Takie proporcje gwarantują dobrą zabawę i dużo czasu na cieszenie się jedzeniem, zamiast całego dnia przygotowań, dziesięciu minut grillowania i kilku sekund, które potrzebne są zgłodniałym gościom do połknięcia wszystkiego w ekspresowym tempie.

 

Jeśli kiełbaska z ogniska zdecydowanie nie jest w Waszym guście lub szukacie czegoś nowego, co pobudzi Wasze kubki smakowe i wyobraźnię, spróbujcie grillowanych warzyw i sera z ziołami. Do tego podajcie bagietkę z masełkiem czosnkowym.

Grillowe 5C – cukinia, camembert, cebula, czosnek, chlebek

Składniki dla 4 osób:

  • dwie duże cukinie
  • kilka główek czosnku
  • 4 sery camembert (ok.120 g na osobę)
  • 4 bagietki lub niski pszenny chlebek
  • 4 duże cebule
  • świeże zioła w ilości ogromnej – tymianek, oregano, bazylia (ew. suszone zioła włoskie, prowansalskie, suszone pomidory w płatkach)
  • sól i pieprz
  • oliwa z oliwek, olej ryżowy
  • 50 g dobrego masła

 

Przygotowanie:

  1. Cukinie pokroić na grube, co najmniej centymetrowe plastry, wrzucić do głębokiej miski. Posiekać drobno kilka ząbków czosnku, część ziół i wymieszać razem z kilkoma łyżkami oliwy. Mieszankę dodać do cukinii, dobrze wymieszać i odstawić na minimum godzinę.
  2. Sery odwinąć z opakowania, do każdego kawałka przygotować grubą folię aluminiową (na tyle dużą, żeby ser dało się zawinąć). Posmarować lekko oliwą folię, na to wyłożyć ser i na wierzch świeże zioła. Zawinąć w folię. Można przygotować wcześniej i trzymać w lodówce lub od razu przed grillowaniem.
  3. Masło połączyć z główką zmiażdżonego czosnku, dobrze ugniatając łyżką lub widelcem. Chlebek lub bagietkę pokroić w ukośne plastry tak, żeby spód pozostał w całości (!). W utworzone kieszonki wsmarować masło. Zawinąć w grubą folię aluminiową lub położyć na tacce do grillowania.
  4. Cebulę obrać z zewnętrznych warstw, pozostawiając ogonek i twardą część od korzenia. Pokroić wzdłuż na pół, jeszcze raz na pół. Powtórzyć, żeby uzyskać 8 półksiężyców. Włożyć delikatnie do miski, żeby się nie rozpadła. Posypać dużą ilością świeżego tymianku i polać chlustem oliwy.
  5. Wszystkie składniki poza chlebem lub bagietką grillować około 10 minut na dobrze rozżarzonym grillu. Obracać od czasu do czasu na drugą stronę. Chleb lub bagietkę grillować, aż będzie chrupiąca, ale nie przypalona.

 

Smacznego!

Przepis dodaję do Mikserowej akcji Izzy - Wegetariańskie grillowanie.
Wegetariańskie grillowanie

Na ksywę też trzeba sobie zasłużyć

Ale kręci mi się w głowie! Mój błędnik nie jest w stanie niczego zinterpretować. Świat się kołysze, a ja niby siedzę prosto. Jeśli po kilku godzinach spędzonych na łódce już tak mam, to jestem w stanie uwierzyć w każdą historię o marynarzach, którzy chorobę morską dostają właśnie przy wysiadaniu na brzeg. Ekhm, przy dobijaniu do brzegu.

Właściwie ja szybko się dostosowuję do nowych warunków. Jak dłużej jeżdżę pociągiem, to potem nie mogę zasnąć bez stukotu kół o tory na zwrotnicach. Jak wyjeżdżam na wakacje, to po powrocie nie mogę zasnąć we własnym łóżku. Adaptacja możliwie jednostronna, jak widać.

Aha. O ile żeglarstwo ma tę zaletę, że na wodzie można się szybko opalić (bez kremu z filtrem to nie ma co nawet się rozbierać), o tyle nie ma co liczyć na czyste stopy. Wieczorem i tak będą brudniejsze od najbrudniejszych.

Okazuje się, że pływanie jest nie tylko przyjemne, ale po opanowaniu skomplikowanej plątaniny lin, sznurów, takielunku, miecza, knag, forpiku, baksztagu, forewindu i innych elemetów… Nawet daje nieco satysfakcji, jak słyszy się o icku i wie, że chodzi o ten mały sznureczek, który dynda, przyczepiony do linki. I wszystko ma swoją nazwę, każdy najdrobniejszy element, każdy pizdryk i to wszystko, o co można się potknąć.

Dziś pływaliśmy we czwórkę na sporej łajbie. Na lepsze określenie nie będę się wysilać. Na modelach statków, łódek i kajaków to ja się znam gorzej, niż na samochodach. W każdym razie porównując Bezika, w którym z niemałym trudem mieściły się trzy osoby, to na tym większym cztery mogły rozłożyć nogi! To jest dopiero życie.

A jak Eol nie zapoda wiatru, to człowiek tak siedzi, kołysze się, rozgląda za łabędziami i kaczkami…Myśli, co by tu znowu zjeść, jak uda się dopłynąć do brzegu. Bajka. Jakie problemy można mieć w słoneczny dzień na łódce? Wszystkie telefony i dokumenty zostały na brzegu. Nikt nie dzwoni, nikt nie pogania. Nie ma dokąd się spieszyć. Wykładam nogi przed siebie, zerkam za burtę, moczę dłoń w wodzie. Plusk, plusk, plusk. Świat ma wymiar łódki. Reszta to telewizja. ;)

A jak po zejściu na brzeg chce się jeść! Taka zwyczajna kiełbaska (nomen omen) smakuje nieziemsko. Do tego kawałek upieczonego chleba, warzywka z grilla i pora wracać na łódkę. Ale żeby zasłużyć sobie na ksywkę, wypadałoby zrobić coś więcej, niż położyć połówki papryki na ruszcie i zostawić je pod czułą opieką „operatora grilla”.

Także była jeszcze sałatka. Dziś to generalnie full wypas, bo P. wziął ze sobą marynowane pieczarki, A. i T. sałatę masłową, rzodkieweczkę, czosnek w zalewie, ja dorzuciłam oliwki, kukurydzę, kapustę pekińską, cebulkę, szczypiorek. Trochę pomidorków, wielka micha żarcia i wszyscy zadowoleni. Reklamacji nie było, jeszcze nam zostało na później.

Do tego na kolację tortilla z marynowanym kurczakiem, sosem czosnkowym, kapustką pekińską, czerwoną cebulką, sosem pomidorowym.

A na deser ciastka kowbojki. Prosto z przenośnej lodówki, żeby czekolada rozpuszczała się w ustach, a nie w trzydziestostopniowym upale. I jak, zasłużyłam na nową ksywę?

W sumie bagażnik mieliśmy zapakowany jak na tydzień. Ale zasada jest prosta. Przecież na tydzień/miesiąc/rok bierze się tyle samo rzeczy, co na krótki wyjazd. Na dłuższy wrzuca się dodatkową parę skarpet, koszulkę i bieliznę. Reszta zostaje taka sama.

Uśmiech się! :)

Bawcie się dobrze na Waszym długim weekendzie, nawet jeśli jest ciągle przerywany pracą. Pamiętajcie, nie trzeba jechać na koniec świata, żeby wspaniale spędzić czas!

Life is cooking (roladki z cukinii)

Are you smarter than a cheese grater?

Gdybym nie zaczęła bawić się w panią kucharkę, pewnie nie dowiedziałabym się mnóstwa fantastycznych rzeczy.

A tak , idąc za radą Jamiego Olivera (thanks to kuchnia.tv!), pokochałam dania w pół godziny z sałatką i deserem włącznie. To były cudowne chwile, leżeć sobie w łóżku i oglądać programy tego wariata. Facet zachwyca się właśnie zerwanym liściem laurowym. Podkłada pod oko kamery i pyta:

-Czujecie ten nieziemski zapach? Kiedy tylko dodacie listek do swojego dania, od razu poczujecie różnicę!

Potem wrzuca całą garść (tylko kilka listków) bazylii do gara, obieraczką do warzyw kroi marchewkę i cukinię (słyszycie, jak bosko chrupie?), paprykę sieka w błyskawicznym tempie na równiutkie słupki, w słoiku miesza sos winegret, drugą ręką miesza makaron, a trzecią (bo ja nie wiem, jak można wszystko naraz robić tylko dwoma?) wyjmuje z piekarnika muffinki czekoladowe (twoi przyjaciele się im nie oprą!). I jeszcze starcza mu czasu, żeby ugotować chowder rybny z kukurydzą i zdążyć przed przyjściem gości.

Jakbym miała taką wielką kuchnię i nie musiała przejmować zmywaniem, to też bym się wyrobiła w 30 minut. Albo w sto trzydzieści, gdybym tak najpierw siadła nad stosem segregatorów i zaczęła przeglądać, które danie dziś zrobić. :)

Zimową porą warto włożyć na siebie coś kolorowego. Jak dziewczyna na zdjęciu na górze. Skoro słońce nas nie rozpieszcza, bijmy po oczach kolorami. Niech cały świat się dowie, że Polacy nie gęsi, nie muszą chodzić wiecznie na szaro, czarno i buro! Jestem za :)

 

Szybko, kolorowo i w mniej, niż 30 minut można zrobić Grillowane roladki z cukinii


Składniki:

  • cukinia
  • papryka
  • twardy ser feta
  • czerwona cebula
  • oliwa z oliwek
  • sól morska
  • gruboziarnisty kolorowy pieprz

Cukinię pokroić na cienkie paski (mandoliną, szatkownicą lub obieraczką do warzyw). Posmarować z obu stron oliwą, posypać solą i pieprzem.

 

Ser feta pokroić w kostkę o bokach 2×1 cm. Paprykę pokroić w cienkie paski, tak samo czerwoną cebulę.

Obsmażyć cukinię na rozgrzanej patelni grillowej z obu stron w ten sposób, aby cukinia była lekko miękka, ale jeszcze jędrna. Jeśli jest potrzeba dodania oleju, nie wylewać go na patelnię, ale jedynie posmarować warzywa.

Zdejmować cukinię szczypcami, układać kolejno plasterki na desce. Na jednym z dłuższych boków ułożyć po kawałku fety, cebuli i papryki. Szybko zawinąć i przekłuć wykałaczką, jeśli nie trzyma pionu :) Podawać na ciepło lub zimno.

Można przygotować do polania sos, złożony z 3 części oliwy, 1 części octu jabłkowego z dodatkiem płatków suszonych pomidorów, oregano, bazylii i czosnku w płatkach (przyprawa do bruschetty).

——

Głosowanie rozpoczęte! Jeśli chcesz, żebym wygrała skuter (jak nie masz prawa jazdy, to nic, dam Ci też poprowadzić), albo masz ochotę zaplanować ze mną wycieczkę marzeń , albo nie wiem co, to możesz się wykosztować i włożyć energię w wysłanie sms-a o treści A00241 na numer 7122. :)