Lista, lista!

Witajcie w Trójce!

W tle nowa piosenka z  płyty Stinga.Lista Przebojów jest wciąż żywa, niczym wskrzeszony Dinozaur. I niech nie umiera!

Mamy na budowie porządny radiomagnetofon. I słuchamy namiętnie po kolei wszystkich wygrzebanych z otchłani czasu kaset. A tym razem, wreszcie, wreszcie, wreszcie! siedzimy spokojnie przy świecach i LP3 leci samo. Bez przekładania kasety na drugą stronę. :)

Co do świec – włożone są w wiadro (kibel, jak tu mówią) i udają ognisko. Zastawiliśmy je kilkoma kawałkami drewna dla lepszego efektu. Pięknie. Na budowie też może być romantycznie. Szczególnie, że mamy tynk na zewnątrz i nawet kurier od wanny myślał, że to taki mały remoncik nam się szykuje.

 

Jeśli wredny księżyc znów będzie dawał po gałach, nie prześpię kolejnej nocy, mimo wszelakich zabiegów, żeby mocno spać. A było tak:

Czytaj dalej