Muffinki jogurtowe z czekoladą i cytryną – Muffinek czar

Tyle czasu zbierałam się, żeby wrzucić przepis, aż Gonia mnie zmobilizowała, kiedy potrzebowała przepisu, a mnie się nie chciało przepisywać. Żebym sama nie zapomniała, w końcu Muffinki jogurtowe z czekoladą i cytryną pojawiają się triumfalnie na blogu. Przepis zachęca do eksperymentów i zabawy, ponieważ mówi o ucieraniu masła z cukrem, czego zazwyczaj się nie robi przy innych muffinkach. Ale efekt końcowy wynagradza wszystkie wysiłki i ilość naczyń do wymycia. :)

Czekolada & Cytryna.

Czy w takim połączeniu może brakować czegokolwiek? Nie sądzę. Perfekcyjne połączenie, które sprawdziło się już wiele razy. Chociaż muffinki robiłam z kilkunastu przepisów, te uważam za kwintesencję smaku. Mam całą książkę z przepisami na muffinki i drugie tyle wydrukowane i wpięte do segregatora. Ale żadne inne tak nie smakują. Są wilgotne, czuć w nich wyraźnie smak cytryny i aromat czekolady. I co najważniejsze – jeszcze nikt nie dał rady zjeść wszystkich naraz, więc nadają się na przyjęcie. Polecam!

Muffinki jogurtowe z czekoladą i cytryną

Adaptacja przepisu Muffinki z rodzynkami, jogurtem i cytryną, wyd. Świat Książki

Czas wykonania: 15 minut | Czas pieczenia: 20-25 minut | 16-18 sztuk w rozmiarze standardowym| łatwe! :)

Składniki:

  • 1 cytryna
  • 250 g mąki
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki sody
  • opakowanie cukru waniliowego
  • szczypta soli
  • 125 g miękkiego masła
  • 200 g cukru
  • 3 jajka
  • 200 g jogurtu naturalnego
  • 40-80 g pokrojonej czekolady, w zależności od upodobań

 

  • tłuszcz do wysmarowania foremek lub papierowe papilotki

 

Lukier:

  • 125 g cukru pudru
  • 2-3 łyżki soku z cytryny (w wersji de luxe zastąpić likierem cytrynowym)

 

1. Piekarnik nagrzać do 180°C. Formy do muffinek wyłożyć papilotkami lub wysmarować tłuszczem i bardzo delikatnie, na przykład przez sitko, wysypać mąką.Naszykować dwie miski.

2. Cytrynę sparzyć, dokładnie wyszorować, osuszyć. Skórkę zetrzeć do mniejszej miski, sok wycisnąć i odłożyć. Można odłożyć 3 łyżki do lukru.

3. Mąkę przesiać do miski ze skórką cytrynową, dodać cukier waniliowy, proszek do pieczenia, sodę i szczyptę soli. Wymieszać.

4. W drugiej misce miękkie masło utrzeć z cukrem na pianę.  Dodać sok z cytryny, jajka i jogurt. Dobrze wymieszać rózgą kuchenną.

5. Mąkę z dodatkami dodać do mokrych składników i mieszać łyżką (nie mikserem!) tylko do czasu, aż wszystkie składniki będą wilgotne. Dodać posiekaną czekoladę.

6. Foremki wypełnić ciastem do 3/4 wysokości. Piec w piekarniku na środkowej półce, aż uzyskają złotobrązowy kolor (20-25 minut, w starszych piekarnikach lepiej krócej, w nowych z termoobiegiem można 25 minut). Muffinki wyjąć z piekarnika i odstawić na 5 minut. Po tym czasie wyjąć z formy i ostudzić.U mnie na tym etapie znika kilka pierwszych muffinek.

7. Przygotować lukier. Cukier puder dokładnie rozmieszać z 2 łyżkami soku z cytryny. Jeśli lukier będzie zbyt suchy, dodawać niewielką ilość soku, aż do rozpuszczenia całego cukru. Polać lukrem muffinki i odstawić do zaschnięcia. (A na tym etapie ginie w przełyku połowa. Reszta, która przetrwa, zawsze znajduje amatorów).

Propozycje podania:

  • Do lukru dodać startą skórkę cytrynową dla polepszenia aromatu.
  • Ozdobić jeszcze mokry lukier kolorową posypką, lentilkami, pokrojonymi drobno żelkami lub wiórkami czekoladowymi.
  • Lukier zastąpić polewą z mlecznej czekolady i posypać ziarnami kakao.
  • Wypasiony deser: muffinkę bez papilotki włożyć do wysokiego kieliszka na czerwone wino, polać ciepłym sosem czekoladowym i wyłożyć na górę kulkę lodów waniliowych.
  • The best of the best: Kroić w poprzek na pół, przekładać dżemem cytrynowym lub bitą śmietaną.A nawet kroić na trzy części i przekładać podwójnie plus jeszcze na samą górę kleks z bitej śmietany. Ummmm.
  • I żyli długo i szczęśliwie.

Smacznego!