Jeść!

Moi Drodzy.

Mam kilka nowych zdjęć i kilka nowych przepisów. Już nie mogę się doczekać, kiedy to wszystko połączy się w piękną całość i wyjdą:

  • tarta ze szpinakiem i łososiem;
  • kruche ciasteczka cytrynowe z migdałami;
  • obiadowa sałatka z indykiem w chrupiącej, złocistej panierce;
  • ciasteczka kruche, które mogą być bez cukru;
  • pyszna zupa, mocno rozgrzewająca na zimę;
  • słodkie papryczki nadziewane przeróżnymi pastami
  • wielka focaccia z fantastyczną „górą”;
  • chlebek na drożdżach, idealny do twarogu z miodem lub dżemem;
  • bułeczki na zakwasie
  • i kto wie, co ja tam jeszcze wymyśliłam przez ten czas, jak zostałam bez aparatu i ostatnio też bez kabla do laptopa. :)

Pozdrawiam Was gorąco. Prawie sprzed kominka, ale jednak nie.

PS. Jeśli macie ochotę na coś dobrego, spróbujcie kiedyś takich pysznych muffinek, które pewnego dnia wyczarowała moja Sistra na swoim bezglutenowym blogu.

Ja sama należę do osób, które postanowiły kiedyś kupić sobie wszystkie rodzaje mąki, jakie są na świecie i nieraz sięgam do przepisów Agi, żeby pysznie „upłynnić” moje zdobycze.

Zapewniam Was, że jakikolwiek przepis tam znajdziecie, wszystko będzie genialne. Ta dziewczyna ma nie tylko rękę, ale wykształcenie i doświadczenie. Polecam serdecznie i zapewniam, że nie ten wpis nie jest sponsorowany przez żadne WHO, WE, UNICEF czy inną Unię Europejską.