Ptysie ze szpinakiem, kremem czosnkowym i chrupiącą szynką

Umówiłam się pewnego razu z Eweko i Vlaho na pieczenie chleba. Udało mi się zwabić ich do siebie, więc nie musiałam wieźć tramwajem foremek do ciasta, ekwipunku itego ciasta ze śliwkami (klik), które obiecałam zrobić. A skoro już nagrzałam piekarnik… wyszły jeszcze ptysie.

Rzadko biorę się za ciasto ptysiowe.  Choć zupełnie nie wiem dlaczego. Jest bardzo wdzięczne, wymaga tak naprawdę niewiele wysiłku i można z niego zrobić wszystko – spód do tarty, groszek ptysiowy, koszyczki na krem śmietanowy, albo właśnie pikantne ptysie na jeden gryz. Polecam spróbować przynajmniej jeden raz w życiu, bo warto.

Czytaj dalej