Barszczyk z pierożkami w 10 minut! – przepis

Uwielbiam zupy. To takie wspaniałe danie, które u nas na stole znajduje się po pierwszym deserze, a jeszcze przed drugim daniem. Żeby to nieco zobrazować, przedstawię Wam „menu dnia”:

  • śniadanie: jajecznica z boczkiem, dwie kanapki z szynką i warzywami
  • snack: ciastko, muffinka, czekolada i kawa
  • drugie śniadanie: zupa
  • obiad: makaron z mięsem i warzywami
  • deser: reszta ciasta (jeśli jeszcze zostało), herbatka lub kawa
  • kolacja: to zależy, która godzina :)

Zabrzmiało to mniej więcej jak jadłospis na stołówce, ale jeśli uda nam się jeść co trzy godzinki, tak od siódmej rano, wszystkie posiłki wypadają we właściwym czasie.

 

Czytaj dalej

Zupa z jarmużem i kalarepką

Lato. Ten zapach łąk i lasów rozgrzanych słońcem. Ta soczysta zieleń warzyw, cudowna kruchość owoców. I smak, bez porównania z czymkolwiek.

Można mieć lato cały rok w słoikach, mrożonkach i innych przetworach. Ale nigdy nie będzie tak wspaniałe, jak właśnie teraz. Jeszcze są warzywa typowo letnie, a już sporo jesiennych. Czyli – pora na pyszną, lekką i letnią zupę.

Będzie się gotowała powoli. Nigdzie nie trzeba się spieszyć. Ani z niczym. Doskonała, żeby celebrować chwilę. Kroić z radością i cieszyć się. Że jest co jeść i że wszystko takie pyszne i świeże.

Zupa z jarmużem i kalarepką

Czytaj dalej

Zupa szpinakowa w 5 minut

Jeśli potrzebujecie przepisu na szybką zupę, a jesteście w stanie zaakceptować kostkę rosołową (lub macie jej porządne odpowiedniki zamrożone/zasolone w słoiczku/kupione w sklepie ekologicznym), czas na zupę w stylu „Co wyjmę na obiad, będzie pyszne!”. :)

Zupa szpinakowa intensywnie zielona

Przygotowanie: 5 minut | Trudność: dziecinnie proste | Wyposażenie: garnek i blender

Składniki:

  • 1 opakowanie (450g) szpinaku mrożonego w liściach
  • 500 ml bulionu (może być z kostki)
  • 50 g gorgonzoli, rozdrobnionej
  • 2 łyżki śmietany 18%
  • 3 duże ząbki czosnku
  • pół gałki muszkatołowej
  • sól i świeżo mielony pieprz
  • tarty ser do podania (cheddar, dziugas, gouda, pecorino, ricotta, feta)
  • grzanki do podania

Przygotowanie:

  1. Zagotować bulion i wrzucić do niego lekko posiekany szpinak (bez rozmrażania, po prostu spróbować go rozdrobnić). Dodać startą na drobnej tarce gałkę i gotować przez chwilę, aż się rozmrozi. Zmiksować blenderem na piękną zupę krem lub zostawić kawałeczki szpinaku.
  2. Dodać gorgonzolę, śmietanę i wyciśnięty czosnek. Doprawić solą w razie potrzeby i obowiązkowo pieprzem (kolorowym lub białym). Wymieszać do rozpuszczenia sera
  3. Podawać od razu z dowolnym serem, z grzankami czosnkowymi, bagietką, tortillą…

Smacznego!

* Ja użyłam szpinaku, który zamroziłam w tamtym roku samodzielnie. Do zupy dodałam ser cheddar, ponieważ pięknie się rozpuszcza i dodaje smaku.

*Warto ozdobić zupę świeżymi ziołami i kawałeczkiem białego sera (np. ricotty), co jeszcze podkreśli jej piękny kolor.

Zupa porowo-cebulowa z bobem

Może sezon na bób już troszeczkę skończony, ale jeśli jeszcze macie zapasy, warto dodać go do zupy. Prawdę mówiąc, jeszcze się z nim nie spotkałam w zupie. Może ze względu na konieczność obierania po ugotowaniu, co czyni pracę nieco żmudniejszą? Ale smak i kolor zupy jest wspaniały. U mnie wszyscy goście pytali, co tam dodałam.

Oczywiście nie powiedziałam wszystkiego, bo czym byłaby kuchnia bez tajemnicy?

Zupa porowo-cebulowa z bobem

Składniki na 12 porcji:

  • 1 litr bulionu (prawdziwego!)
  • 3 łyżki oliwy lub klarowanego masła
  • 5 dużych białych cebul
  • 2 duże pory (biała i zielona część)
  • 300-400 g bobu
  • 4 ząbki czosnku
  • 1 gałka muszkatołowa
  • do zaprawienia: 100 g gorgonzoli lub śmietany
  • pieprz kolorowy
  • do podania: grzanki z bagietki, ser cheddar i dziugas

Przygotowanie:

  1. Wszystkie warzywa umyć. Bób gotować przez około 20 minut w osolonej wodzie, aż zmięknie. W tym czasie każdą cebulę przekroić na pół i przyrumienić na patelni lub nad ogniem (jak do rosołu). Pokroić. Por i czosnek posiekać.
  2. Na patelni lub od razu w dużym garnku rozgrzać oliwę i podsmażyć warzywa na szklisty kolor, często mieszając. Po 10 minutach zostawić, zmniejszyć ogień na minimum i dusić pod przykryciem kolejne 10-15 minut.
  3. Bób odcedzić, obrać z łupinek i dodać do warzyw. Całość zalać bulionem, zagotować i zmiksować (można zostawić część obranego bobu do dekoracji). Doprawić gorgonzolą, pieprzem i gałką muszkatołową. W razie potrzeby można dodać wody.
  4. Podawać w miseczkach z grzankami i serem, posypane kolorowym pieprzem.

Smacznego!

PS. Zupa jest bardzo wdzięcznym daniem – można przygotować ją dzień wcześniej, trzymać w lodówce, a następnego dnia będzie jeszcze lepsza!

Się dzieje się!

Był u Was Święty Mikołaj? Ja mocno wierzę, że do mnie przyjdzie, jak skończy się huragan. Bo kto łaziłby w taką pogodę!

Normalnie szaleństwo w biały dzień. Biały tak dosłownie, bo wczoraj wchodząc do domu było biało. Coś pomiędzy bardzo gęstą mgłą a burzą piaskową. Naszą budowę ogarnął szał szlifowania. Jeden koleś jedzie z taka maszyna i zdziera ściana. A drugi, kładzie w tym czasie kafelki. Trzeci maluje sufit. Ja nie wiem, czy to właściwa kolejność. Jeden syfi, a drugiemu to pewnie oblepia cały pędzel i nasz sufit przy okazji.

Ten dym spowija całe jedno pomieszczenie. I całą resztę zupełnie nie wiadomo czemu. Pewnie ot, tak sobie.

Czytaj dalej

Jak to się stało, że mi wypiłaś moje kakao?! (Zupa botwnikowa na budowie)

Przecież to mój kubeczek, to mój kubeczek z wiewiórką jest!

Jak to miło, kiedy na naszej budowie pojawiają się Pierwsi Goście Na Noc i jeszcze Pani Gość (bo przecież nie jakaś Gościni!) zna taką samą piosenkę, jak ja!

To było dla nas niezłe wyzwanie z tymi Gośćmi. Dzień wcześniej panowie przywieźli nam zamrażarkę, czyli cudo techniki na równi z pralką, lodówką i ekspresem do kawy oraz wszystkim, co wiek dwudziesty zaproponował dwudziestemu pierwszemu. Cudo na równi z Ferrari? Jak dla mnie nawet lepiej.

Zakupiliśmy na okoliczność zaposiąścia (lub też zaposiądnięcia)  z dziesięć kilo papryki, reklamówkę fasolki szparagowej, selery i inne dobra targowe. W pierwszym dniu po przyjeździe zajmowałam się tylko:

Czytaj dalej